piątek, 17 czerwca 2016

Tańsze zamienniki superfoods


Witajcie w piątkowy wieczór! Emocje po wczorajszym meczu opadły? Przyznam się,że po tym widowisku poczułam ulgę, mimo remisu... :)

A teraz do rzeczy - termin ,,superfood” przyciąga człowieka jak magnez. Co właściwie kryje się za tym słowem?

Nazwa ,,superfood”, czyli po polsku ,,superżywność”, jest najczęściej przypisywana produktom o właściwościach prozdrowotnych. Wiele osób uważa superżywność za drogą i trudno dostępną. W dzisiejszym wpisie wychodzę naprzeciw takim opiniom! Przedstawiam Wam 5 produktów uważanych za superżywność i ich tańsze zamienniki!


Jagody goji


Chyba najbardziej wychwalany produkt z całej listy. Przypisuje się mu wiele zdrowotnych właściwości zaczynając od  pozytywnego wpływu na stan naszych kości, a kończąc na hamowaniu rozwoju niektórych nowotworów. Faktem jest, że jagody goji zawierają składniki mineralne (żelazo, cynk, wapń, fosfor) oraz witaminy ( E, C, witaminy z grupy B) , jednak pamiętajmy, że najwięcej tych składników znajduje się w  surowych owocach . W Polsce jagody goji są sprzedawane w przetworzonej postaci. Moją radą jest więc kupowanie sezonowych, polskich owoców, które zawierają te same cenne walory co jagody goji.




Jagody acai


Jagody acai podchodzą z Ameryki Południowej. Polecane są ze względu na wysoką zawartość antyoksydantów, którym przypisuje się właściwości antynowotworowe. Owoce te są również źródłem witamin, kwasów tłuszczowych i błonnika (co cechuje wiele produktów, dlatego w zamiennikach skupię się na źródłach antyoksydantów). Jagody acai są sprzedawane w formie tabletek, soku i proszku.





Młody jęczmień


Produkt, który podbija internet. Nie ulega wątpliwości, że młody jęczmień jest źródłem antyoksydantów, witamin z grupy B (B₂, B₉) i składników mineralnych (wapń, magnez, cynk, żelazo). Przypisuje mu się właściwości przeciwnowotworowe, przeciwzakrzepowe, przeciwzapalne i przeciwmiażdżycowe. Z pewnością jest to produkt godny uwagi. Jednak czy jest on niezbędny? Warto wiedzieć, że ilość składników mineralnych w młodym jęczmieniu nie jest tak wysoka jak zapewniają nas rekomendujący. Natomiast antyoksydanty można znaleźć w wielu tańszych produktach (patrz zamienniki jagód acai). Pozostaje kwestia witamin z grupy B, dlatego to na ich źródłach skupię uwagę. 




Chia


Szałwia hiszpańska - kiedyś trudno dostępna, teraz sprzedawana w większych marketach. Jest źródłem kwasów Omega 3, błonnika oraz składników mineralnych takich jak żelazo i magnez. Co więcej, nasiona chia zawierają lignany- roślinne związki, które przyczyniają się do regulacji gospodarki hormonalnej, a ponadto mają właściwości antynowotworowe. Za 250 g nasion chia zapłacimy około 8 zł. W porównaniu z poprzednimi produktami, chia prezentuje się nienajgorzej. Jednak nie każdy wie o jej tańszym zamienniku. Jest nim siemię lniane, które nie tylko posiada podobne właściwości co chia, a nawet bije ją na głowę w kwestii zawartości lignanów i kwasów Omega 3. 250 g siemienia lnianego możemy kupić za około 3 zł.




Syrop z agawy- czyli wilk w owczej skórze 

Nie tak dawno syrop z agawy był jednym z najpopularniejszych zamienników białego cukru. Mimo, że miał już swoje 5 minut, jego cena nie zmieniła się. W tym przypadku sprawdza się sugestia, że  ,,droższy” nie zawsze znaczy ,,lepszy”. Syrop z agawy nie posiada żadnych wyjątkowych właściwości. Wbrew wszelkim opiniom, jest on substancją słodzącą nienaturalną. Pozyskuje się  go z rdzenia agawy, poddawanego obróbce termicznej. W wyniku danego procesu powstaje syrop, który jest następnie rafinowany i filtrowany. Po wszystkich tych czynnościach uzyskuje się substancję słodzącą zawierającą cukry proste – fruktozę i w mniejszej ilości - glukozę. Warto wiedzieć, że nadmierne spożywanie produktów o dużej zawartości fruktozy zwiększa ryzyko zachorowania na miażdżycę. Z powodu braku ,,spektakularnych" właściwości syropu z agawy, wskażę jedynie tańsze od niego zamienniki cukru.





Na koniec taka mała anegdotka, 5 lat temu, gdy byłam zaślepiona terminem ,,fit”, swoje miesięczne kieszonkowe poświęciłam na bio syrop z agawy. Odłożyłam mój zakup do szafki uznając, że spróbuję go dopiero po miesiącu ćwiczeń (to był początek mojej choroby). Minął miesiąc. Sięgam więc w głąb szafki po moją ,,nagrodę” i co widzę? Butelkę, na dnie której widać ślady  syropu. Okazało się, że mój tato dolewał go do kawy (jest kawomaniakiem więc syrop poszedł jak świeże bułeczki). Był to mój mały koniec świata ;)

 
Dla jasności - nie jestem przeciwniczką powyższych produktów (może oprócz syropu z agawy, którego cena nie pokrywa się z właściwościami). Co więcej, sądzę, że włączanie do diety nowych, pełnowartościowych produktów jest doskonałym sposobem na urozmaicenie naszego codziennego jadłospisu. Chcę jedynie pokazać Wam, że kupowanie produktów bogatych w cenne składniki nie musi wiązać się z poniesieniem dużych kosztów. 


Pozdrawiam!  

________________________________________________________________________________________________________________________
Źródła:



53 komentarze:

  1. To prawda, jest wiele tańszych zamienników :) I ja nawet bardziej lubię te zamienniki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również wolę powyższe zamienniki. Chyba większość osób wolałaby na przykład wybrać sezonowe truskawki niż suszone jagody goji :)

      Usuń
  2. JA zwykle stawiam właśnie na te zamienniki :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. nie jadłam nigdy ani zamienników ani tych oryginałów;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy nie jadłaś truskawek albo bananów? Nie wierzę! ;D

      Usuń
  4. Z superfoods, które wymieniłaś korzystam tylko z nasion chia, bo uwielbiam fakturę, którą nadają puddingom i deserom. Osobiście uważam, że temat superfoods jest trochę przereklamowany, bo praktycznie każde warzywo, orzechy, nasiona czy owoce dostarczają nam niezbędnych składników. A mówienie, że coś ma właściwości przeciwnowotworowe jest zazwyczaj bardzo naciągane... Najlepiej więc z rozsądkiem, wszystko co zdrowe jeść w odpowiednich, zbilansowanych ilościach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Także z wymienionych superfoods mam tylko nasiona chia :) Całkowicie się z Tobą zgadzam! Sama kiedyś wierzyłam w cudowne właściwości niektórych produktów. Oczywiście wartościowe jedzenie pozytywnie wpływa na nasze zdrowie, ale jego wpływ jest mniejszy niż zapewniają nas producenci żywności. Niektórzy wierzą we wszystko co przeczytają... Zapominają wówczas o zdrowym rozsądku i umiarze - jednych z najważniejszych czynników wpływających na nasze zdrowie.

      Usuń
  5. Bardzo przydatny post, niestety nie każdy może sobie pozwolić na superfoods, a warto, odżywiać się zdrowo i racjonalnie. Też mi się przyda taka wiedza w tym miesiącu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Znam wiele osób, które uważają, że nie mogą jeść zdrowo, bo ich na to nie stać. W Polsce owoce i warzywa szczególnie te sezonowe można kupić w bardzo przystępnej cenie. Powinniśmy cieszyć się z tego co mamy. W Japonii czy też na przykład w Korei Południowej owoce można kupić w dużo wyższej cenie. Cieszę się, że mój wpis się komuś przyda :)

      Usuń
  6. Bardzo pomysłowy post i masz tu wiele racji. Tak naprawdę, produkt aktualnie modny wcale nie jest bardziej korzystny zdrowotnie niż tradycyjne produkty spożywane niemal codziennie. To jedynie wypromowanie go sprawia, że staje się po prostu bardziej rozchwytywany i ma większy prestiż.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trafne spostrzeżenie! Naszą uwagę przyciągają produkty, o których jest głośno. Jeżeli na każdym kroku natrafiamy na jakiś produkt to zaczynamy odczuwać potrzebę jego zakupienia, zapominając o jego zdrowszych i tańszych zamiennikach.

      Usuń
  7. Ostatnio był na ten temat program w Tvn Style :) warto stosować zamienniki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Program jest wart oglądania? Nie lubię oglądać programów skupiających się na odchudzaniu,dietach itp. Kiedyś takie programy zamydliły mi oczy ;)

      Usuń
  8. Żadnego z wymienionych superfoods nie próbowałam ;) Natomiast siemię, kakao, owoce, orzechy włoskie czy słonecznik - garściami ;) Urozmaicona dieta dostarczy wszystkich tych składników, które znajdują się w superfoods (których, nota bene, musielibyśmy zjeść naprawdę sporo, żeby były efekty). O wiele łatwiej wejdzie mi kilo truskawek niż choćby pół kilo np. zielonego jęczmienia :D
    Swoją drogą, jak miałam sesję, bardzo się stresowałam i dużo uczyłam. Miałam taką fazę na kakao i gorzką czekoladę, że to przechodziło ludzkie pojęcie. Koniec sesji = koniec stresu = koniec fazy na kakao. Organizm to mądra bestia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I takie podejście mi się podoba :D Podobno zielony jęczmień jest okropny w smaku. Dobrze, że słuchałaś swojego organizmu. Na pewno kakao i gorzka czekolada pozytywnie wpłynęły na Twoje samopoczucie , a co za tym idzie - na same uczenie się ;)

      Usuń
  9. Ciekawe zamienniki, bardzo podoba mi się twój pomysł. Sama bardzo cenie sobie zielony jęczmień. Teraz eksperymentuje z Aloesem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Jeszcze kilka tygodni temu chciałam kupić zielony jęczmień, jednak uznałam, że mogę obyć się bez niego ;) Aloes do picia? Ciekawi mnie jego smak.

      Usuń
  10. Fajny post, ja też używam tylko chia, ale to też dość rzadko. Jagód goji chciałabym spróbować z czystej ciekawości :)
    Prześledziłam Twoje pozostałe posty na blogu i jestem pełna podziwu, że dałaś radę wyjść na prostą. Także preferuję zdrowe "odchudzanie", jeżeli w ogóle odchudzaniem można to nazwać, bo dla mnie liczy się dobra kondycja mojego ciała i umysłu. Owszem, chciałabym osiągnąć ten swój wymarzony efekt sylwetkowy, ale nie kosztem zdrowia czy samopoczucia.
    Pozdrawiam i trzymam za Nas obie kciuki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że nie sprzedają niektórych superfoods w naprawdę małych ilościach, tak aby przeciętny Kowalski mógł je kupić nie odchudzając zbytnio swojego portfela. Widać, że kierujesz się zdrowym rozsądkiem. Każdemu życzyłabym takiego podejścia do odchudzania! Dziękuję za miłe słowa! Również pozdrawiam i życzę powodzenia :)

      Usuń
    2. Dokładnie, takie małe porcje tylko na spróbowanie, bo to co zdrowe i wartościowe nie każdemu musi zasmakować. Dlatego dobrze, że mamy sprawdzone zamienniki :)

      Usuń
  11. Zdecydowanie wolę siemię lniane (które ląduje u mnie prawie we wszystkim)!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W moim jadłospisie również często pojawia się siemię lniane. Cieszę się,że coraz więcej osób docenia te małe ziarenka :)

      Usuń
  12. przydatne informacje :) Ja zaczelam ekperementowac z aloesem zobaczymy co z tego bedzie hahahha

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) O jesteś drugą osobą, która wspomina tu o aloesie. Coś czuję. że będzie o nim głośno :)

      Usuń
  13. Czasem ludzie zapominaja o zwyklych skladnikach i czesto dodaja superfoods do codziennej diety. Warto pamietac o takich produktach jak jaja, mieso, kielki, zielone warzywa itp - z tych produktow, mozemy rownie duzo 'wyciagnac' :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak najbardziej. Wymienione przez Ciebie produkty powinny stanowić bazę naszej diety :)

      Usuń
  14. Używam zarówno droższych superfood jak i tańszych zamienników. Nie lubię tylko jagód goji i wolę 100 razy zjeść truskawki czy maliny, a biorąc pod uwagę, że większość jagód goji zawiera dwutlenek siarki, truskawki są dużo zdrowsze :D
    A syropu z agawy nigdy nie kupowałam, bo naczytałam się o jego niezdrowym obliczu i wolę inne substancje słodzące ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jagody goji chyba coraz rzadziej są wychwalane. Pamiętam jak kiedyś robiły furorę. Ze spróbowania tych pozostałości syropu z agawy przyznaję, że bardzo mi posmakował. Ale płacić tyle za coś co nie jest nawet zdrowe... To tak jakby kupić cukier biały za dziesięciokrotnie wyższą cenę ;D

      Usuń
  15. Dziękuję Ci za miłe słowa :)

    Bardzo fajny pomysł na post :) Moja mama kupuje namiętnie Acai, więc przekażę jej, czym może to zamienić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma za co dziękować, powiedziałam prawdę :) Miło mi! Widzę Twoja mama dba o zdrowie ;)

      Usuń
  16. Dobrze prawisz! :D Superfoods to super fajne nowinki ale dla nas nigdy na dłuższą metę... no może z tych wymienionych to chia do deserów jest dużo lepsze niż len ale właściwości zlepiające len ma zdecydowanie lepsze :) Od początku mówiłyśmy, że syrop z agawy to jedna wielka lipa ale każdy wiedział lepiej :P Dlatego nigdy nie pojawił się u nas na blogu bo nigdy go nie kupiłyśmy :P
    P.S. Witamy koleżankę z K-popu!!!!!!!!!!! Wiedziałyśmy, że jesteś SWÓJ człowiek xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Donghea z Twojego maila to ten o którym myślimy? ^^

      Usuń
    2. Przyznam się, że w deserach też wolę chia od lnu ;) Aaa witam witam! Jak szybko znajduje się ,,swoich"! Tak coś czułam,że w Waszych żyłach płynie azjatycka krew :D tak tak ten Donghae, nikt inny :>

      Usuń
    3. Czytamy kpoplivepolska i tam właśnie nam się ukazałaś :D Oj tak, płynie i to litrami, szczególnie koreańska :P No to przybijmy sobie piąteczkę bo ja (Angelika) wprost go uwielbiam <3

      Usuń
    4. Haha no tak! Często kiedyś komentowałam wpisy z kpoplivepolska, ale z innego konta. A piąteczka! Aż się we mnie odezwała fanka :D Suju to mój pierwszy k-popowy zespół. Jestem więc do tych chłopaków (teraz już mężczyzn) przywiązana :)

      Usuń
    5. To naszym pierwszym takim zespołem było DBSK i zawsze będziemy mieć do tych chłopaków/mężczyzn słabość :) Teraz już czujemy, że jesteśmy za stare aby z tych nowych zespołów wybrać sobie biasa xD

      Usuń
  17. wooow jaki świetny post! nawet nie wiedziałam, że jest coś takiego jak superfood ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! :) Nawet Tobie zazdroszczę tej ,,niewiedzy" . Czasami nowinki o superfoods robią człowiekowi wodę z mózgu.

      Usuń
  18. Jagody goji bardzo lubię, młody jęczmień tez stosuje choć smakowo nie powala i ehhh troche śmierdzi :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak właśnie słyszałam i to był jeden z powodów mojej rezygnacji z kupna młodego jęczmienia ;)

      Usuń
  19. Stosuję ale zawsze się skłaniam ku rodzimym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mądre podejście. Warto pamiętać o rodzimych produktach :)

      Usuń
  20. I nie ma wymówek, że dieta jest droga :) Wszystko to kwestia chęci :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ciekawe propozycje zamienników :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Super porównanie, tylko się udowadnia, że wcale nie trzeba szastać pieniędzmi żeby żyć zdrowo!

    Jagody goi są paskudne >:((

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, trzeba rozprawić się raz na zawsze z opinią iż ,,zdrowo oznacza drogo" ! Mam nadzieję,że nie kupiłaś ich w jakiejś dużej ilości ;)

      Usuń
  23. Syropem z agawy też byłam kiedyś zachwycona;) bardzo przydatne info, a już miałam moralniaka, że "wszyscy" dookoła jedzą tylko jagody acai, goji, a ja tam tylko jakieś truskawki, maliny czy borówki;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sądzę, że mało kto wybrałby jagody goji zamiast ,,jakichś" truskawek :D Mam przynajmniej taką nadzieję. Nic nie równa się polskim owocom ;)

      Usuń
  24. Bardzo ciekawy post.Ja tez wole jedzenie proste jak najmniej przetworzone. Wolę owoce sezonowe niż reklamowane suszone.Jestem ogromną przeciwniczka suplementów diety, działają one tylko w podświadomości a tak naprawdę nie są w ogóle testowane ,osłabiają wchłanianie leków.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! To ,,proste" jedzenie jest najpyszniejsze :) A co do suplementów diety, to nigdy ich nie używałam. Nie ma żadnego przepisu mówiącego, iż suplementy muszą wywierać jakikolwiek wpływ na nasz organizm. Sama nazwa ,,suplementy" świadczy o tym, że możemy spokojnie się bez nich obyć ;)

      Usuń