sobota, 13 sierpnia 2016

Korzyści płynące z określonych ćwiczeń #1 - plank boczny



Podczas wczorajszego treningu pojawiło się w mojej głowie pewne pytanie: Dlaczego akurat wykonuję te ćwiczenie? Nie trzeba było długo czekać na kolejne przemyślenia, które skłoniły mnie do stworzenia serii wpisów, w której będę przedstawiać Wam zalety określonego ćwiczenia. Sądzę, że warto wiedzieć, jak trening wpływa na nasze ciało i organizm. Chyba każdy się ze mną zgodzi, że wykonywanie ćwiczenia, o którym nie ma się zielonego pojęcia nie jest czymś racjonalnym .Na dziś przygotowałam ćwiczenie, które  zna każdy miłośnik jogi czy też zwolennik treningu abs. Jest nim plank boczny na wyprostowanych ramionach !



Poprawne wykonanie ćwiczenia:

1.Ustaw się do pozycji pompki (dłonie pod barkami, ciało ułożone w linii prostej, spięty brzuch).
2.Przenieś ciężar ciała na prawą rękę, bark powinien być prostopadle do nadgarstka.
3. Lewą nogę postaraj się położyć na prawej, tak aby nie dotykała podłogi.
4. Unieś lewą rękę do góry, prostopadle do podłogi.
5. Skieruj wzrok na uniesioną rękę.
6.Utrzymuj pozycję przez 30 sekund. Oddychaj wolno i głęboko. Cały czas staraj się zachowywać linię prostą.


Filmik  



Korzyści płynące z wykonywania deski bocznej:

1.Wzmacnia skośne i proste mięśnie brzucha.
2. Rozciąga i wzmacnia nadgarstki.
3. Wzmacnia mięśnie nóg i ramion.
4. Poprawia koordynację ruchową i równowagę.
5. Pomaga w utrzymaniu poprawnej postawy ciała.


Mam nadzieję, że ta seria wpisów pozytywnie wpłynie na jakość Waszego treningu! Warto mieć świadomość tego jak niezwykle ważne jest skupienie się na technice wykonywania ćwiczenia. Jeśli będziesz dodatkowo pamiętać o korzyściach płynących z określonych ćwiczeń,  zupełnie inaczej podejdziesz do treningu!


Nie zapominajcie oczywiście o swoim samopoczuciu! Jakie korzyści nie płynęłyby z określonego ćwiczenia, jeśli nie będzie sprawiał Wam nawet najmniejszej radości, to na dłuższą metę stanie się dla Was uciążeniem!


Wykonujecie plank boczny? Zwracacie uwagę na technikę ćwiczenia i na korzyści płynące z treningu? 

_______________________________________________________________________________________________________________________
Źródła:

55 komentarzy:

  1. Ciekawy post :) Cieszę się na nowy cykl bo dzięki temu wiadomo jakie ćwiczenia wybrać (mamy zaplanowane co chcemy zmienić, poprawić a takie wskazówki pomogą) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz ja tutaj odpiszę na komentarz :)

      Ado to miłe :) Wiesz? Wracanie do tamtego wpisu to dla mnie nie problem - z wielką przyjemnością zaglądam na Twój blog, czytam posty, komentarze, odpowiadam na nie, prowadzę z Tobą rozmowę ;) To dla mnie przyjemność, żaden problem :) To miłe, że postanowiłaś napisać tutaj :)

      No kichliki to akurat wypiek o którym malo kto słyszał ale kiedyś ich nazwa śmignęła mi przed oczami, kiedy przeglądałam internet w poszukiwaniu przepisu ;) Osoba pisała, że mało kto słyszał o kichlikach i ma racje :) Fajnie byłoby gdyby Twoja babcia je znała, ale też nic się nie stanie jeśli jednak nie ;) Moja babcia była z okolic Wołynia a to wołyński przepis :)
      W takim razie życzę dużo, dużo zdrowia i szybkiego powrotu do zdrowia Czasem proces leczenia trwa - ja jednak mam nadzieję, wierze i będę modlić się abyś miała siłę, motywację i aby poszło Ci to bardzo szybko
      Haha... ja jak na razie mogę i nie zapowiada sie abym nie moga :P W ogóle od jakiś 6 miesięcy zrobiłam się strasznie kaszowa i żywię się głównie kaszami a gryczaną potrafię zjeść dwa razy dziennie (paloną bo ta niepalona mi nie podchodzi;P)... czasem do obiadu jem ziemniaki ale częściej są to kasze :)
      Oj to taka troszkę dziwna nauczycielka była :)

      Usuń
    2. Mama czasami mnie pyta dlaczego uśmiecham się do monitora, ale jak tu się nie uśmiechać podczas czytania tak miłych słów? :)

      Przyznam się, że te kichliki nie dają mi spokoju, tak chcę ich spróbować! :D Możliwe, że moja babcia nie będzie ich znała, cóż może kiedyś gdzieś się na nie natknę, albo pojadę na Wołyń!

      Bardzo Tobie dziękuję! Niestety sama doprowadziłam swój organizm do wyniszczenia. Minęło 2,5 roku od opamiętania się, moje zdrowie jest zachwiane, ale powoli wszystko wraca do normy. Właśnie z tego też powodu, założyłam ten blog. Jak już wspominałam, nieracjonalne odchudzanie może przysporzyć nastolatce niemałych kłopotów. Teraz jest dobrze i wiem, że będzie lepiej :)

      No to na zdrowie! :D Ta biała też mi nie podchodzi. Znaczy mogłabym ją zjeść, ale nie z takim smakiem jak paloną! Ostatnio z płatków owsianych, przerzuciłam się na gryczane. Oj coś czuję, że dołączę do Ciebie i zacznę jeść codziennie kaszę gryczaną :>

      Usuń
    3. Moim zdaniem znowu przesadzasz ale kłócić się nie zamierzam :)

      Niestety kichlików nie upiekę bo nie znam dokładnego przepisu - babcia miała go w głowie :) Trzeba by przeszukać stare książki kucharskie :) A tak w ogóle kichliki to są żydowskie bułeczki drożdżowe ;) Podobno w restauracji Odessa w Karpaczu takie podają (znalazłam w internecie) :) ewentualnie w książce kucharskiej "Przy kominku u babuni" :)

      Kochana... to nie Twoja wina bo nikt nie chce chorować, nikt nie choruje z własnej przymusowej woli (przynajmniej ja nie znam takich osób). Po prostu zbłądziłaś, zeszłaś ze złej drogi, pogubiłaś się a kiedy to już się zaczęło to pociągnęło Cię za sobą... ALE TO NIE BYŁA TWOJA WINA.... Byłaś na złej diecie bo nie miałaś tak sporej wiedzy o odzywianiu jaką masz teraz, myślałaś że robisz dobrze, że czujesz się lepiej - to była niewiedza. Niestety niedożywiony organizm pozbawiony cukru, tłuszczu nie funkcjonuje tak jak powinien i wtedy pojawiają się te głupie myśli, wyrzuty a człowiek traci siłe do walki. Nie możesz siebie obwiniać do w porę się opamiętałaś, przejrzałaś na oczy i postanowiłaś działać ;) To się liczy, liczy się to, ze chcesz powrócić do pełni zdrowia. Nie można żyć przeszłością, liczy się tu i teraz, to co będzie... zła przeszłosć, złe wspomnienia mogą pociągnąć Cię za sobą. Zapomnij bo to było - teraz zaczęłaś nowe życie, życie które może i będzie szczęśliwe, tylko nie wolno tracić Ci wiary w Twoją siłę i w miłość bliskich, otaczajacych Cię osób ;) ♥

      Nigdy nie jadłam płatkow gryczanych ale jeśli smakują tak jak kasza to na bank będą mi smakować :) A biała kasza jest dla mnie taka mdła... mogłabym ją jeść jako zamiennik owsianki bo właśnie w smaku podchodzi mi pod płatki owsiane :P ale do obiadu raczej nie :) I zauważyłam, ze jak zaczełam jeść jej więcej to wlosy przestały mi wypadać :) Wcześniej jadłam duże ilości jaglanej, która ma przecież krzemionkę na wlosy i nie zauważyłam poprawy ich stanu :) Oczywiście oprócz kaszy jem różne inne produkty aby dieta była urozmaicona - moją ogromną miłością oprócz warzyw i owoców (warzywa wolę bardziej:P) są również orzechy, pestki, ziarna i nie wyobrażam sobie aby w jakimś posiłku miałoby ich zabraknąć :)

      Usuń
    4. O kurcze.. znalazłam je w internecie ;)
      U mnie w domu wszyscy mówili na bułeczki kichliki a to KICHŁYKI :)
      http://kuchnia.wp.pl/id,9128,title,Cynamonowe-buleczki,przepis.html?ticaid=1178b8
      http://wkuchnibezgranic.blogspot.com/2015/02/drozdzowka-odrywana.html
      Jak wpiszesz haslo kichłyki to wyskoczy Ci więcej i dokładny przepis jest w pliku PDW Smaki Wrzosowej Krainy - Wrzosowa Kraina (to będzie pierwszy link, który Ci wyskoczy po wpisaniu w google kychłyki)

      I wszystko by się zgadzało :) Przepis ze Wschodu ale z korzeniami żydowskimi :)
      Moja babcia nie dzieliła ciasta na kawałki, tylko po rozwałkowaniu składała je w harmonijkę a potem układała na blaszce :) Coś podobnego jak tutaj na zdjęciu po prawej stronie
      http://instaliga.com/ania1809/622576492736732325_276256334 ale podobnego :)
      No i oczywiście babcia dodawała wszystkie składniki na oko :)

      W końcu po tylu latach znalazłam informację o tych bułeczkach w internecie:) To chyba dzięki Tobie - przesłałaś jakąś pozytywną energię, że wpisałam pewne hasło w google i mi wyskoczyło :) Przez kilka lat szukałam i nic a teraz się udało :) Dziekuję za pozytywną energie ;)

      Ale babcię o bułeczki możesz spytać tylko posłuż się obiema nazwami: kichliki i kichłyki... może Twoja mama jednak słyszała o kichłykach? :) W sumie to takie cinamon rolls tylko oryginalne i prawdziwe.... już wiadomo skąd Amerykanie wzieli przepis na te słynne na cały świat bułeczki :)

      Usuń
    5. Dziękuję, że pozwalasz mi inaczej spojrzeć na to, co mnie spotkało. Osoby w młodym wieku, które nie mają jeszcze większego doświadczenia życiowego, szybko tracą kontrolę nad swoim zachowaniem. Dotychczas, byłam świadoma tego faktu, ale nie do końca łączyłam go ze swoją sytuacją. Twoje słowa skłoniły mnie do głębszej refleksji. Obwinianie siebie nie jest czymś właściwym, jest siłą destrukcyjną. Sądzę, że w końcu to do mnie dotarło.

      Nie ma za co ;D Jeśli jakoś pomogłam to bardzo się cieszę! :D Powiem Ci, że o kichłykach można byłoby nieźle się rozpisać. Ciekawe spostrzeżenie z cinnamon rolls! Ostatnio eksperymentowałam z drożdżami i bułeczki drożdżowe już przejadły się moim domownikom, ale za jakiś czas znowu ich zaskoczę, tym razem kichłykami ;D Dziękuję za przepis!

      W smaku, płatki gryczane są podobne do kaszy gryczanej, ale to kasza jest moją faworytką. Jednak na pewno warto ich spróbować ;)Racja, zróżnicowana dieta to podstawa :)

      Usuń
    6. Nie dziękuj - jak wiesz pisze z serca, to co myślę.. piszę prawdę, to jak postrzegam sprawę ;) Poza tym nic nie dzieje się bez przyczyny... Czasem to co nas spotyka wydaje nam się okropne, czasem myślimy, ze to kara za nasze złe czyny a tak na prawdę Bóg ma w tym swój plan... czasem to co nas spotyka dzieje się po to abyśmy coś dostrzegli, pomagali innym osobom, których spotkało to samo lub coś podobnego.. Nigdy nie można siebie obwiniać za to co nas spotyka.. masz rację to doprowadza do destrukcji, powoduje że zamiast się podnieść staczamy się w dół a Bóg pragnie byśmy walczyli, walczyli do samego końca.... Wiesz ja od dziecka dużo chorowałam i dużą część życia spędziłam w szpitalu - był okres, ze "użalalam się" nad swoim życiem, zastanawiałam się dlaczego mnie do spotkało co tylko pogarszało moje samopoczucie ale pewnego dnia pomyślałam KONIEC Z TYM, nie można tak dalej żyć, trzeba się podnieść, iść dalej przez życie.. to już było... dostrzegłam też pewne plusy - gdyby nie choroby, szpital nie poznałabym dwóch najwspanialszych osób na świecie - moich dwóch przyjaciółek.. i mimo iż mieszkamy 200 km od siebie, nie widziałyśmy się od lat, nadal utrzymujemy kontakt, piszemy, dzwonimy i wierzymy, ze kiedyś się spotkamy :) Tak jak wspomniałam we wszystkim Bóg ma swój cel, plan :) Życze Ci abyś już nigdy w zyciu nie obwiniała się o to co Cię spotkało, aby nigdy nie dopadły Cię takie myśli, abyś kroczyła tylko do przodu :) A jeśli dotkną Cię smuteczki to zwróć się do najbliższych - Oni na pewno pomogą :)

      Pomogłaś :) Dzięki Tobie ponownie zaczęłam ich szukać i jakoś się udało :) Oryginalny przepis to ten z pliku PDF, który trzeba pobrać na komputer - tam jest kilkanaście przepisów a ten na kichłyki jest nieco niżej... pamiętam, że babcia właśnie smarowała olejem a nie masłem (nie używala masla) :) Tylko chyba z cukrem bym uważała.. babcia dawała na oko, nic nie odliczała... ważne by nam smakowalo a dosłodzić zawsze można ;) A Twoja babcia jednak o nich nie słyszała? ;) Jeszcze raz dziękuję :) A linki obiecałam, ze podam i podałam :)

      A co do Cinamon Rolls wystarczy przeczytać ich historię aby domyślić się, że one nie były pierwsze... W Ameryce stały się popularne po Wojnie Światowej a Ameryki wojna światowa nie dotknęła i to nie tylko ja zauważyłam :) A jakie bułeczki piekłaś?

      Dziękuję za Twoją mini recenzję :) Będę musiała się na nie skusić :) Według mnie to kasza gryczana a nie jaglana jest królową kasz ;)

      Usuń
    7. W Twoich słowach widać Bożą moc :) Cieszę się, że mimo przykrych sytuacji, jakie Cię spotkały nie straciłaś sensu życia, tylko wyciągnęłaś z nich cenną lekcję. Dziękuję Ci jeszcze raz za miłe słowa!To co mówisz, jest pięknym świadectwem. Sądzę, że pomożesz jeszcze niejednej osobie.

      Nie widziałam się jeszcze z babcią, ale na pewno nie zapomnę jej zapytać o kichłyki. O pliku PDF też będę pamiętać ;) Ostatnio piekłam chleb i drożdżówki. Jednak najczęściej robiłam ostatnio pampuchy, zakochałam się w nich ^^

      Bez dwóch zdań! Jaglana nie ma charakterystycznego smaku. Zwykle jem ją właśnie jak Ty gryczaną niepaloną, w formie tzw. owsianki. Do obiadu pasuje mi średnio, wolę już nawet kaszę pęczak ;)

      Usuń
    8. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    9. Nie przesadzasz czasem? Na prawde tak uważasz? Wiesz zakonnicą nie jestem i nie zapowiada się abym nią została :P Cieszę się, że moje słowa w jakimś stopniu dodają Ci otuchy.. nawet najmniejszym - to dla mnie wiele znaczy ♥ Wiesz lepiej wyciągnąć tę naukę później niż wcale - nie na darmo mówi się, że "uczymy się na własnych błędach" a życie jest najlepszym i zarazem najsurowszym nauczycielem... Ja głęboko wierzę, że będziesz szczęśliwa ale tak na prawde nie na 90, 100?% ale na 1000% i tego Ci życzę ♥ Pomogę??? Moja mama, przyjaciółka i jeszcze kilka osób mówią mi, że się marnuję i powinnam isć na studia psychologczne to jeszcze bym zarobiła... moze coś w tym jest... Chcialabym, chce i cieszę się kiedy mogę komuś pomóc i nie muszę a nawet nie chce czerpać z tego zysku materialnego... nie intersuje mnie to - największym wynagrodzeniem dla mnie jest to, ze mogłam doradzić, wesprzeć, sprawiłam, że ktoś szczerze się uśmiechnął :)
      Druga sprawa - mówić to jedno a rzeczywistość jest zupełnie inna. Psychologia to jednak "ciężki orzech do zgryzienia" i umieć wesprzeć, doradzić, dotrzeć do człowieka to jedno a zagłębiać się w jego psychikę to drugie :)No i trzeba to lubić a ja nie jestem do końca przekonana czy zagłębianie się w ludzką psychikę mnie interesuje :) Poza tym ja siebie na studiach jakoś nie widzę chociaż mówią, że na ich rozpoczecie nigdy nie jest za późno ;) Tak czy siak pomagać można na wiele różnych sposobów :)

      A wiesz, ze nigdy nie jadłam pampuchów... narobiłaś mi ochoty :) Jestem ciekawa jak smakują :)

      Ja jaglaną jem na wytrawnie tak jak owsianki :P Zimą czasem jem owsianki na słodko ale z reguły to odzywiam się wytrawnie :P Kaszy jaglanej na słodko nie jadłam w innej postaci jak krem czekoladowo-bananowy :P A raz gryczaną paloną jadłam na słodko i była smaczna (z dużą ilością kakao, bananem, masłem orzechowym i orzechami) :D To taka uniwersalna kasza :)

      Nie nudzę Cię czasem? ;)

      Usuń
    10. Ervisha - skończ już udawać taką wspaniałą, a Ty Ado nie wierz w jej dobroć, ona tak się wszystkim podlizuje z tego co widzę na blogach, publikuje u siebie tylko pochlebne komentarze (wiem to bo jak tylko napiszę coś z krytyką to nie pojawia się), a część pisze sobie sama - widać to bo loguje się z kilku kont. A bloga ma głównie do wyłudzania współprac (albo prezentów od innych blogerów), bo na wszystko jej szkoda pieniędzy, heh :/

      A w kwestii ćwiczeń siłowych to uważam je za najbardziej rozwojowe. Kiedyś dużo biegałam i robiłam głównie kardio, ale po siłowych widzę dużo lepsze efekty no i sprawiają mi dużo przyjemności ;>
      Ola

      Usuń
    11. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    12. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    13. Tak bo Ty wiesz najlepiej, znasz mnie najlepiej, wiesz co robię i jaka jestem... i nic od nikogo nie wyłudzam - jeśli ktoś proponował, czy zaproponuje mi, ze mi coś wyślę to wysyłam i wysyłam coś w zamian, to działa na zasadzie wymiany a nie że biorę (nie wiesz też, że znajomym z blogosfery robię upominki-niespodzianki). I nie wyłudzam też współprac bo niektóre firmy same do mnie piszę a na blogu pojawiają się również recenzje produktów, które na moją prośbę kupiła mi moja siostra, która przebywa w większym mieście i ma dostęp do takich produktow (tak dałam jej pieniądze).

      A Twoich komentarzy nie widziałam....
      To tak dla wyjaśnienia.

      Usuń
    14. Szczyt chamstwa - oczerniać publicznie innych ludzi. Gratuluję daru jasnowidzenia oraz współczuję braku lepszych zajęć, skoro poświęcasz czas na dokładne śledzenie, kto z jakich kont się loguje, jak komentuje, co pisze u innych i czy wyłudza, czy nie. Osobiście zazdroszczę wolnego czasu, którego nie mam, a który spożytkowałabym w bardziej konstruktywny sposób.

      Słowa kieruję do Anonima, gwoli jasności. Pozdrawiam.

      Usuń
    15. Powiem tak, jeśli nie poznam osobiście osoby, nie odważę się jej ocenić. Nie tworzę bloga dla czytania pochlebnych komentarzy. Jednak gdy taki się pojawi to wierzę, że jest on napisany prosto z serca. Jestem wdzięczna osobom, które poświęcają czas na czytanie moich wpisów, na pierwszy rzut oka widać, kto odwiedza to miejsce w szczerych intencjach, a kto chce po prostu odpłacić się za komentarz, lub zdobyć jak najwięcej czytelników. Ervisha, EllaCanto i wiele innych osób nieraz potrafiło wesprzeć mnie na duchu, utwierdzić mnie w przekonaniu, że to co robię ma sens. Uważam to za wsparcie, a nie coś złego, co można byłoby odrzucić. A co do kwestii pojawiania się Twoich komentarzy Olu, to radzę to po prostu sobie wyjaśnić.

      Usuń
    16. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    17. Ella, Ada dziękuję ♥

      Olu co do komentarzy to nawet mi przez myśl nie przeszło aby samej sobie komentować bloga, bo jaki to miałoby sens? Poza tym myślisz, że nie mam nic lepszego do roboty niż siedzieć cały dzień przed komputerem i komentować swojego bloga? Mam inne obowiązki, swoje życie... nie mogłabym też logować się z kilku kont bo mam stałe IP komputera. Jeśli chodzi o komentarze Twojego autorstwa to nie widziałam ich u siebie w komentarzach oczekujących do publikacji. Nie od dziś wiadomo, że blox "świruje" i czasem ich nie dodaje (np. kilka dni temu na bloxie była awaria i wiele osób miało problem z dodawaniem komentarzy na każdym blogu na bloxie), więc to nie moja wina.

      Usuń
    18. Wyłudzasz - już nie raz widziałam na wielu blogach, jak się o coś prosisz (mi by było zwyczajnie wstyd), tak drążysz - że byś takie coś chciała, u ciebie w mieście nie ma itp.

      Nie wiem jaki w tym sens (może myślisz, że więcej współprac dzięki temu zyskasz i statystyki Ci się poprawią...), ale komentarze są ewidentnie z tego samego komputera i da się poznać, że pisze je jedna osoba. IP komputera można zmienić, ale sprawdzić to też się da...
      Widocznie nie masz nic lepszego do roboty - do szkoły czy do pracy nie chodzisz, to co można robić cały dzien poza siedzeniem na necie.

      Tak, akurat nie dodaje tylko tych niepochlebnych (pisałam ze 4 i żaden nie został opublikowany).
      Ola

      Usuń
  2. Czy to ćwiczenie nie szkodzi jakoś osobom po przejściach z kręgosłupem? Bo zwykły plank bardzo uprzykrzał życie moim plecom.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musiałaś niepoprawnie wykonywać to ćwiczenie, gdyż plank rekomendowany jest przy bólu kręgosłupa. To ćwiczenia wzmacnia nasze mięśnie głębokie, które utrzymują kręgosłup w stabilnej pozycji. Radzę na ten czas nie wykonywać tego ćwiczenia i skonsultować się z fizjoterapeutą lub trenerem.

      Usuń
    2. A to ciekawe. No cóż, wolę jednak nie ryzykować, bo zbyt długo musiałam je leczyć :)

      Usuń
  3. ćwiczyłam to kiedyś i dość długo :P powiem ci że w sumie na początku jest trudno utrzymać równowagę a później już spoko :) przy pierwszych podejściach i połączeniu wymachu nogi ehym... przytuliłam podłogę :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie przytulenie podłogi jest znane niejednej z nas ;) Ważne jest, żeby się nie poddawać. Jak widać, praktyka czyni mistrza :)

      Usuń
  4. Muszę się chyba wziąć za tego typu ćwiczenia, bo na co dzień dużo chodzę, w weekendy jeżdżę na rowerze czy rolkach, a w ten sposób nie ćwiczę wcale, a dla organizmu na pewno jest to korzystne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy rodzaj aktywności jest korzystny dla naszego zdrowia. Oczywiście wszystko w granicach zdrowego rozsądku :) To ćwiczenie jest charakterystyczne dla treningu jogi, którego sama nie wykonuję i ostatnimi czasy planuję to zmienić. Warto jest próbować nowych rzeczy :) To świetny sposób na rozwój osobisty!

      Usuń
    2. Mogę Ci się pochwalić, że dziś się rozciągałam (może 5 minut, ale zawsze to coś :P). Wcześniej byłam na 12km spacerze :)

      Usuń
    3. No i super! Nie można od razu rzucać się na głęboką wodę ;) Liczą się chęci! Nie ma co się zmuszać do długiego treningu, jeśli nie należy on do naszych ulubieńców. Widzę, że bardzo lubisz spacery, 12 km to niemały dystans :)

      Usuń
  5. Świetna seria! Czekam na kolejne posty! Plank boczny wykonuję dosyć rzadko, a szkoda - ale tyle jest różnych ćwiczeń, że czasem ciężko jest je wszystkie umieścić w swoim treningu :P Bardzo lubię tę pozycję, bo wzmacnia ramiona, ale także otwiera klatkę piersiową - a ja z odcinkiem piersiowym kręgosłupa miewam problemy. Dlatego ta pozycja jest dla mnie wybawieniem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami wydaje mi się, że ćwiczeń jest nieskończenie wiele. Człowiek ciągle trafia na jakieś ćwiczenie, z którym dotychczas się nie spotkał. Ta różnorodność bardzo mi się podoba, zawsze można spróbować czegoś nowego. Nieraz jakieś ćwiczenie podbija nasze serca :)Na pewno w swoim treningu znajdziesz miejsce na plank boczny. Jeśli naprawdę je lubisz to nie widzę problemu. Nawet wykonywanie deski bocznej raz na tydzień, z połączeniem innych ćwiczeń przyniesie korzyści ;)

      Usuń
  6. Uwielbiam wszystkie konfiguracje deski bocznej! <3 Bardzo fajny cykl, postaram się być na bieżąco :)

    OdpowiedzUsuń
  7. O nie to nie ćwiczenie dla mnie - mam tak słabe ręce, że w połowie bym się połamała :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam boczną deskę. Moja codzienność. Świetnie kształtuje sylwetkę :D

    OdpowiedzUsuń
  9. No i gites majonez :D Więcej takich wpisów bo to pewnie wiele niektórym uświadomi :)
    Również i to ćwiczenie znajduje się w naszej codzienności :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będzie więcej, obiecuję! ;) No to mam nadzieję, że teraz będziecie je wykonywać z jeszcze większą satysfakcją :D

      Usuń
    2. Nadzieję to my mamy, że nasi przyszli podopieczni będą odbierać to w pozytywny sposób xD
      Prowadzić zajęcia z dziećmi w tym roku było chyba łatwiej niż w przyszłym z nastolatkami... to tak zwana "grupa śmierci" w naszym fizjo żargonie xD

      Usuń
    3. Wykorzystujecie to ćwiczenie w fizjoterapii? :)A co nastolatkowie się stawiają? :D

      Usuń
    4. Nie w rehabilitacji stricte powypadkowej czy chorobowej oczywiście ale ogólnokondycyjnej tak. Jesteśmy na ścieżce, w której prowadzimy również zajęcia typu fitness, dlatego jeszcze raz dziękujemy za inspiracje kickboxingiem bo teraz damy im wycisk xD Czy się stawiają? Myślą, że skoro nie wyglądamy na dużo starsze to mogą na więcej sobie pozwolić (szczególnie chłopcy) a gdy podniesie się poziom zajęć bez odpuszczania to robi im się głupio, że nie dają rady i jest dużo spokojniej ;)

      Usuń
    5. Kurcze jestem ciekawa tych Waszych zajęć! :D Nie macie za co dziękować, cieszę się że mój wpis Wam się przydał. Dobrze reagujecie na humorki nastolatków ;)

      Usuń
  10. JA ćwiczę od czasu do csasu na youtubie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciekawe ile bym wytrzymała w takiej pozycji ;p

    OdpowiedzUsuń
  12. Lubię boczny plank, ale początkowo sprawiał mi nie małe trudności. Podczas ćwiczeń, które wykonywałam trener sam mówił na co wpływa poszczególne ćwiczenie, ale zawsze lepiej wiedzieć jeszcze więcej i mieć pełną świadomość i zgadzam się, że bardzo ważna jest ta przyjemność, którą mamy czerpać z ćwiczeń :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ćwiczenie przy boku trenera to świetna okazja na zdobycie przydatnej wiedzy. Wiadomo, nie wszystko się zapamięta, dlatego cieszę się, że ten wpis Tobie pomoże :) Czerpanie radości z ćwiczeń jest według mnie kluczowe!

      Usuń
  13. Ja czuję który mięsień pracuje bo bólu :'')
    Nie wiem czemu ale ta pozycja kojarzy mi się z Anną Lewandowską NAPRAWDĘ NIEWIEM CZEMU ;-;
    Hm, fajna seria w ogóle, naprawdę, doskonały pomysł i chętnie poczytam o innych :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Może polecała kiedyś wykonywać plank boczny albo widziałaś zdjęcie gdzie wykonywała to ćwiczenie? :)

      Usuń
  14. Jeśli pomaga utrzymać prawidłową postawę, to coś dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Szykuje się bardzo ciekawa seria :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja ostatnio niezwykle dużo się rozciągam! Po tym czuję się taka gibka ;)
    Dzisiaj na pewno spróbuję i tego ćwiczenia kolejny raz! Chociaż przyznam, że już kiedyś próbowałam itrochę trudno mi utrzymać równowagę, ale nie poddam się i dam radę! :D
    Pomysł na serię rewelacyjny! ^.^
    Obserwuję ♥

    Pozdrawiam ♥
    http://princessdooomiii.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ćwiczenie niejednej osobie sprawia trudności, ja też zaliczam się do tej grupy :D Z każdym kolejnym podejściem jest coraz łatwiej więc masz rację nie poddawaj się! ;)

      Usuń
  17. Mój trener zalecił mi wykonywanie planka już po ćwiczeniach aerobowych i siłowych. Chyba najbardziej go nienawidzę i kocham za razem! :)
    >FOXYDIET<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trenera czy ćwiczenie? :) Mam nadzieję, że nienawiść przejdzie ;)

      Usuń
  18. Bardzo lubię ćwiczenia we wszelkich podporach! To ćwiczenie wygląda na łatwe...ale...wcale takie nie jest :) Podczas planków pracuje mnóstwo mięśni...i to w nich lubię najbardziej! ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Oooo, to jest jedno z trudniejszych ćwiczeń :)

    OdpowiedzUsuń