czwartek, 1 września 2016

Sierpień w zdjęciach + Liebster Blog Award

Mamy 1 września, dla wielu osób ten dzień oznacza nowy etap w życiu. Nowa szkoła, nowa klasa, matura. Kolejny krok do sukcesu, szansa na dalszy rozwój – wykorzystajcie to moi drodzy :)



Jak minął Wam sierpień? U mnie był w znacznej części spędzany poza domem. Chyba każdy weekend spędziłam na jarmarkach/dożynkach/odpustach itp. Takie wydarzenia kojarzą mi się z dzieciństwem i zbliżają mnie do rodziny, dlatego sierpień uważam za bardzo przyjemnie spędzony miesiąc. 





1. Jak jarmark to i słodkości.
2. Ta słabość do koszulek z kołnierzykiem.
3. Kino pod chmurką.
4. Po 10 latach warto było.






1. Moja mała Arkadia.
2. Kocie TV
3. Zapasy na studia.
4. Za takie skarby docenia się sierpień ;)





(Od góry)
1. Bo tak ładnie wyglądały...
2. Poranny trening i od razu dzień staje się efektywny!
3. Sama chciałam ulepić jakiś garnek... Próbowaliście?
4. Pierwsza w życiu ,,tarta” śniadaniowa.
5. Działkowe maliny, czyli przełamujemy bariery smakowe.



Zostałam nominowana do Liebster Blog Award przez Gosię z bloga rabarbarowo.pl za co bardzo dziękuję! Teraz dostrzegam jak LBA skłania człowieka do głębszych przemyśleń. Jeszcze bardziej lubię tę akcję :)



Pytania Gosi: 
  1. Skąd pomysł na prowadzenie bloga?
  2. Jakie masz podejście do jedzenia i gotowania?
  3. Co jest Twoją największą pasją?
  4. Czym jest dla Ciebie samorealizacja?
  5. Jakiej potrawy nie spróbowałbyś za nic w świecie?
  6. Kim chciałeś zostać w dzieciństwie?
  7. Bez czego nie możesz żyć?
  8. Jaki masz sposób na totalny relaks?

1. Od lat śledzę blogosferę. W czasie wychodzenia z choroby to właśnie wpisy, w których poruszano temat walki z anoreksją stanowiły dla mnie wsparcie. Po wygranej walce dostrzegłam, jak wiele osób boryka się z zaburzeniami odżywiania spowodowanymi niewłaściwym rozumieniem zdrowego trybu życia. Postanowiłam więc nie siedzieć bezczynnie i za pomocą bloga dzielić się z innymi moim doświadczeniem, wskazać ten ,,złoty środek” w prowadzeniu zdrowego stylu życia.


2. Gotowanie to dla mnie sposób na rozwój osobisty. To nie tylko odkrywanie nowych smaków, ale i samego siebie. Jest dla mnie ciągłym wychodzeniem z tak zwanej strefy komfortu. Gotowanie jest moją pasją, a jedzenie owocem tej pasji.


3. Nie jestem pewna, czy w moim przypadku można to nazwać pasją, ale na pewno najbardziej kocham podróżować. Podziwianie pięknych miejsc, spotkanie ciekawych osób, czy też poznawanie miejscowej kuchni jest dla mnie niezwykle inspirujące!


4. Samorealizacja jest umiejętnością, którą każdy człowiek posiada i którą stale powinien rozwijać by przyniosła oczekiwane rezultaty. Jest dążeniem do osiągnięcia perfekcji z jednoczesną świadomością własnych granic.


5. Oczu zwierząt, jajka z rozwiniętym zarodkiem. Za pół godziny mam obiad... :p


6. Oj dużo tego było, ale pierwsze, co mi przyszło do głowy to nauczycielka języka niemieckiego. Teraz szybciej zostanę tłuczkiem do ziemniaków :D


7. Bez wsparcia ze strony najbliższych.


8. Niesamowicie odpręża mnie spacer nad rzeką na obrzeżach mojego miasta (zdjęcie miejsca widoczne powyżej). Raj dla oczu i duszy. Ogólnie bardzo relaksuje mnie przebywanie w miejscach, w których mam kontakt z naturą.



Czas na moje pytania:

1. Piszesz książkę o własnym życiu. Jaką sentencją, mottem byś ją rozpoczęła?
2. Twoja piosenka dzieciństwa?
3. Co jest Twoim motorem do działania?
4. Jakie miejsce ze świata bajek z chęcią byś odwiedziła?
5. Z kim chciałabyś przeprowadzić wywiad?
6. Książka/serial/film, do której/którego z początku byłaś sceptycznie nastawiona, a który(a) skradł(a) Twoje serce?
7. Idziesz na casting do Masterchef. Jakim daniem spróbujesz zdobyć serca jurorów?
8. Czy jest taki język obcy , który chciałabyś znać? Jak tak to jaki?
9. Wolisz słuchać czy być słuchanym?
10. Jakie masz podejście do małych, osobistych porażek?
11. Jakie są według Ciebie najpiękniejsze słowa, którymi można obdarować drugą osobę?

Nominuję :



Do osób nominowanych - jeśli nie macie czasu na odpowiedzi, lub po prostu nie chcecie uczestniczyć w LBA, to nikt Was nie zmusza :) Odpowiadać możecie na swoim blogu, w emailu lub w komentarzu pod tym wpisem. Do osób nie nominowanych – także możecie dołączyć do LBA i odpowiedzieć na moje pytania!


Miłego dnia! Uczniowie, dajcie z siebie wszystko w nowym roku szkolnym! ;)

56 komentarzy:

  1. O właśnie, będę to sobie czytać w chwilach lenistwa - szansa na rozwój! Dzisiaj, na przykład, przypominałam sobie słówka z hiszpańskiego (brawa dla mnie za mobilizację! :P).

    Nawet nie wiem, gdzie mi sierpień minął. Starałam się z rodzicami jak najwięcej wyjeżdżać i spędzać czasu. Kurek nie jadłam od dawien dawna, więc zazdroszczę :( Ale z lasu, jak wiesz, przyniosłam jeżyny! :)
    Lepienie garnków mam za sobą - byłam w podstawówce na wycieczce śladami zaginionych zawodów :P M.in. u kowala w Wojciechowie (gdzie mi pomazał nos smarem) i właśnie w gospodarstwie, gdzie lepiło się garnki (i upaprałam sobie ciuchy gliną).

    Nie wiedziałam, że chciałaś być nauczycielką niemieckiego! :D

    Dziękuję za nominację i z przyjemnością odpowiem na pytania we wpisie u siebie na blogu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że walczysz z wakacyjnym lenistwem, tak trzymaj! :D Ja po tych maturach nie mogę jeszcze patrzeć na książki/fiszki itp. ale jest coraz lepiej :p

      Wydaje mi się, że ten miesiąc mija najszybciej, ale wiadomo jak to jest z tym czasem wolnym... Może w końcu gdzieś się pojawią u Was kurki! U mnie z powodu upałów też ich teraz nie widać. Jutro wybieram się do lasu i zobaczę czy coś się zmieniło. Jak tam przetwory już są? :)
      Posmarował nos smarem? Był trzeźwy? xD Wydaje mi się, że te lepienie garnka jest nie lada wyczynem. Udał Ci się ten garnek? :D

      A ja z przyjemnością je przeczytam! ;)

      Usuń
    2. Zrobiłyśmy śliwki, antonówki (jeszcze trochę musimy chyba dorobić, bo czuję niedosyt :P), jeżyny, maliny, wiśnie, porzeczki (czarne i czerwone), ogórki kiszone i konserwowe, pikle z cukinii, leczo, przecier pomidorowy i taki "ketchup" z cukinii, pomidorów, cebulki, czosnku i papryki :) Więc sporo :P

      Hahaha, nie mam pojęcia, czy był trzeźwy, ale potem całą drogę powrotną próbowałam to czymś zetrzeć xD I oczywiście garnek mi się nie udał - wyszła Krzywa Wieża :P

      Usuń
    3. Na całe wojsko starczy ! :D Nie wiedziałam, że przez wakacje można zrobić tyle przetworów! Skarby lata w pełni wykorzystane :)
      Smar chyba nie tak łatwo schodzi, musiałaś się trochę zirytować ;> No to wyszło Ci arcydzieło! :D

      Usuń
    4. Już widzę minę mojej cioci, jak mi rodzice tego nawiozą xD Ale z zeszłorocznego doświadczenia wiem, że o wiele łatwiej jest przewieźć i przechować słoiki niż mrożonki (mroziłam tylko truskawki w tym roku, a z zeszłego zostały mi jeszcze jagody).
      Dzieckiem byłam, to się tak tym za mocno nie przejęłam :P

      Usuń
  2. Twój sierpień był pełen wrażeń, taki kolorowy i nie nudny :) Fajnie, ze w Twoich okolicach organizuja takie jarmarki - z chęcią bym się wybrała ;) Kicia cudna i taka ciekawska a zapas batoników zacny :D Osobiście zaopatrzyłabym się w same kawowe bo najbardziej mi smakowały z batonów DK :D Grzybków można pozazdroscić - ostatnio byłam w lesie w mojej okolicy i nic.. zero a jagód to nigdy nie było ;/ Twoja tarta również apetyczna :)


    Bardzo lubię takie wpisy, ponieważ zawsze można dowiedzieć się czegos wiecej o danej osobie :) Mamy ze sobą coś wspólnego :) Bardzo ładnie wszystko napisałaś ;) Poznawanie nowych miejsc podróżowanie jest wspaniałe :) Wiele osób szuka piękna za granicą a nie docenia tego w jak pięknym kraju zyje - Polska również jest przepięknym krajem, tylko wielu ludzi tego nie dostrzega... a szkoda. Dziękuję za nominację - odpowiem z przyjemnością ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam więc za rok! Miło jest tak pospacerować, popatrzeć na te wszystkie wystawy, spróbować czegoś pysznego :) U mnie właśnie kawowe rozeszły się jak świeże bułeczki :D Pewnie u Ciebie są takie lasy obfite w grzyby, tylko trzeba je znać. Ja szłam z wujkiem przez takie chaszcze... Trzeba było przejść z 2 kilometry do miejsca, gdzie rosną grzyby ;)

      Bardzo mi miło! To prawda, Polska to piękny kraj. Możemy cieszyć się cudownymi malowniczymi krajobrazami nie tylko w górach czy nad morzem, ale i w miejscach, które odwiedzamy na co dzień. Cóż żyjemy w takim kraju, gdzie narzekanie jest na porządku dziennym. Są takie osoby, które narzekają na Polskę, a zachwycają się na przykład Paryżem, w którym osobiście nie dostrzegłam żadnego piękna. No ale co kto lubi :)

      Usuń
    2. A daleko? Jakie województwo? ;) U mnie kawowe rozeszły się w dwa dni ale o tym Ci już wcześniej pisałam :) W pobliskim lesie kurek na bank nie ma... czasem są podgrzybki ale toteż trzeba trafić :)

      Moja mama mówi, ze Polska jest piękna bo mamy tutaj morze, góry, jeziora, wyżyny, niziny... jest wszystko :) Zapomniała tylko, ze mamy nawet swoją pustynię :)A co do Paryża i innych państw.. czasem jest tak, ze ktoś zakocha się w jakimś miejscu bo zobaczy je na ładnej, kolorowe pocztówce a kiedy tam już pojedzie to pojawia się zawód i zdziwienie, ze wcale tam tak nie jest... Tak na prawde każde państwo i każde miejsce jest na swój własny sposób piękne, ma swój klimat, urok, magię ;)

      PS Mogę spytać, czy dawno byłaś w Paryżu? Dobrze znasz język francuski? :) I zapomniałam wcześniej napisać, że masz piękne i zadbane włosy :)

      Usuń
    3. Lubelskie. W te wakacje na jarmarkach/odpustach byłam między innymi w Holi, Kodniu, Pawłowie ;) Dobre i te podgrzybki, chociaż szkoda, że nie ma u Ciebie w pobliżu wielu miejsc gdzie rosną grzyby.

      Nigdy nie słyszałam o pustyni w Polsce, musiałam wpisać w google i wyświetliła mi się pustynia błędowska. Rzeczywiście jest takie miejsce, dziękuje za informację! Zawsze straszyła mnie wyspa lalek w Meksyku, może jest w niej jakaś magia, ale piękna w niej nie dostrzegam xD
      W Paryżu byłam na wycieczce szkolnej w pierwszej klasie gimnazjum, przyjechaliśmy autokarem i byliśmy tam przez 4 godziny ;D Języka francuskiego nigdy się nie uczyłam ;) Bardzo dziękuje! Chociaż w realu przekonałabyś się, że nie są idealne ;D

      Usuń
    4. Nie słyszałam o tych miastach/wioskach ale za rok będe musiała się zainteresować ;)W lasach w pobliżu mojego miasta to niewiele jest... jagód i jeżyn nie znajdziesz :( Ale dobrze ze te mam w ogródku :)

      Tak to ta ;) Uczyli o niej w gimnazjum - na pewno wiedzialaś, tylko zapomniałaś ;) O tej wyspie nie pomyślałam ;) Widziałam zdjęcia z tej wyspy i rzeczywiście mogą wywołać strach, niepokój, przerażenie.... W tych lalkach najbardziej przeraża to, ze są one oszpecone.. nie mają oczu.... ale są ludzie, których to fascynuje - taki mrok....
      E to byłaś przejazdem :) Przez 4 godziny to niewiele można zobaczyć - może jestes uprzedzona? ;)
      Może nie są idealne ale są bardzo ładne :) Dbasz o nie jakoś specjlanie, czy głownie dieta? ;)

      Usuń
    5. To małe wioski, w których w zwyczajnych dniach nic się nie dzieje. Sądzę jednak, że Kodeń jest warty zwiedzenia :)
      Z pobytu w Paryżu pamiętam podchodzących co sekundę czarnoskórych mówiących ,,jeden za trzy" ,,cztery za dziesięć" itp. (sprzedawali małe wieżyczki) Na wejście na wieżę dość długo się czekało, wszędzie były tłumy ludzi, jednej dziewczyny skradziono portfel. Chyba to wszystko wpłynęło na moją opinię o Paryżu. Pewnie jakbym pojechałabym tam z chłopakiem, to dostrzegłabym w tym miejscu magię. Na wycieczkach często liczy się czas, chodzi się do miejsc najbardziej znanych, stąd też te tłumy i wieczne przepychanki. Czasami w tym chaosie trudno jest dostrzec piękno zwiedzanych miejsc.
      Szampon. Tyle xD Do 17 roku życia miałam włosy do pasa, kiedy fryzjerka ścięła mi je do ramion (a miało być tylko 10 cm)to stały się mocniejsze. A i jeszcze od kilku lat jem codziennie siemię lniane ;)

      Usuń
    6. W moim mieście to praktycznie codziennie nic się nie dzieje a nawet jeśli jest jakiś festyn to nie jest tam ciekawie i dużo ludzi nie chodzi. O takich jarmarkach to mogę sobie tylko pomarzyć, więc nie ma co narzekać (chociaż wiem, że nie narzekasz;) )
      Szczerze to nie dziwie Ci się - po takich przeżyciach, sytuacjach nie jedna osoba wyrobiłaby sobie takie zdanie. Pamiętam jak dwa lata temu byłam z bratem w Tatrach i zabrał mnie na jeden ze szlaków (wkoło Morskiego Oka itp.). To był mój pierwszy raz w górach, pierwszy raz szłam szlakiem i przyznam, ze był dla mnie za ciężki... Po kilku godzinach tak się zmęczyłam, że jedyne o czym marzyłam to aby wrócić już do domu gdzie wynajmowaliśmy pokoje i odpocząć a szlak ciągnął się i ciągnął... nie skupiłam sie na podziwianiu widoków bo byłam zmęczona - jak na pierwszy raz to był dla mnie za ciężki szlak (zwłaszcza, ze nigdy wcześniej nie chodziłam po górach a jedyna forma sportu jaki uprawiam to rower i spacery). Wtedy stwierdziłam, że nie lubię Tatr a teraz po dwóch latach powoli mi przechodzi i są mi obojętne ;)
      A powiesz jaki to szampon? Jakiś specjalny?:) Słyszałam, że siemię lniane jest dobre na włosy - ja kiedyś robiłam maseczkę z siemienia lnianego... po niej moje włosy były takie delikatne, gładkie ale nie przeciążone ;) Potem przestałam bo nie chciało mi się z tym bawić ale chyba wrócę ;) A Ty jesz siemię lniane w ziarenkach tak? ;) Ja czasem posypuje nim sałatki i surówki chociaż bardziej wolę ziarna i pestki :)

      Usuń
    7. W moim mieście było podobnie do momentu, gdy zmienił się burmistrz. Kiedyś żartowałyśmy z koleżankami, że gdy będziemy wyjeżdżać na studia to w naszym mieście zacznie coś się dziać. No i się nie myliłyśmy. W te wakacje organizowali kino pod chmurką, zajęcia fitness w plenerze. Otwierają teraz kino, budują boisko, robią otwartą siłownię. Mieszkam na spokojnej ulicy, a teraz budują tu hotel i restaurację, fitness w plenerze także był blisko mojego domu. Jak tu nie zwariować xD Cieszę się jednak, że to miasto odżyło, mam nadzieję, że i u Was coś się zmieni.
      Na Twoim miejscu też bym się zniechęciła, taka wykańczająca wyprawa na ,,dzień dobry" to niezły szok dla organizmu i psychiki. Metoda małych kroczków sprawdziłaby się tu idealnie, no ale brat chciał dobrze :)
      Garnier fructis szampon wzmacniający oleo repair - tak jest napisane ;) Uwielbiam efekt gładkich włosów, może sama spróbuję tą maseczkę. Tak, jem w ziarenkach. Wiem, że najlepsze działanie ma to mielone, ale nie chce mi się codziennie męczyć blender dlatego dokładnie gryzę te ziarenka ;)

      Usuń
    8. Ja również cieszę się, że miasto rozwija się, rozkwita ;) Jest coraz ciekawiej to i ludzie zaczną przyjeżdżać a Ci którzy mieszkają na miejscu nie będą się nudzić ;)
      "Metoda małych kroczków" - no właśnie :) Ja wiem, ze brat chciał dobrze, bardzo dobrze ale przedobrzył :) Byliśmy też w Pieninach i tam podobało mi się o wiele bardziej (nie tyle szlaki co klimat, widoki) ale wejsć na trzy Korony a iść szlakiem w Tatrach to "niebo a ziemia" - jest ogromna różnica ;) Jestem mu dozgonnie wdzięczna, ze postanowił zabrać mnie ze sobą na wycieczkę (miała jeszcze jechać jego narzeczona ale nie dali jej urlopu w pracy i pojechał z Nią dwa dni po naszym powrocie) - gdyby nie On to nie zobaczyłam Pienin, Tatr, nie miałabym możliości wejsć na jakikolwiek szlak... a tak? Szlak Trzy Korony - Sokolica - Szczawnica zdobyty :) I do tego szlak w Tatrach :) Oczywiście to nie były wszystkie atrakcje... zawsze po skończonym dniu zapisywałam wszystko w zeszycie :)
      Było to dawno ale do dziś pamięcią wracam do tego wyjazdu :)
      Ziarenka siemienia też są bardzo smaczne a do tego i zdrowe ;) Można chrupać, posypywać kanapki, sałatki:) Poza tym w takiej formie również korzystnie działają na Twoje wlosy :) A maseczkę polecam :)

      Usuń
    9. Taki brat to skarb :) Zapisywanie odwiedzonych miejsc do świetny pomysł! Przyznam się, że pozapominałam już co, gdzie, kiedy i z kim odwiedziłam. Sama zacznę sobie zapisywać takie momenty :)
      Dlatego wolę siemię od chia! ;D

      Usuń
    10. Jestem mu za to wdzięczna :) Teraz to nie prędko zabierze mnie na taką wycieczkę bo ma inne sprawy na głowie ale to rozumiem - ma swoje życie, rodzinę, która mu się powiększy :) Nie tracę jednak nadziei ;)
      Jeśli chodzi o zapisywanie wspomniń to od lat pisze pamiętniki - z przerwami ale jednak piszę... nie wklejam tam pocztówek bo wolę trzymać je osobno ale piszę... to dla mnie nie problem a przyjemność ;) Jeszcze większa przyjemnosć jest wtedy kiedy mogę to przeczytać i powrócić wspomnieniami do tych miejsc ;)
      POwiniśmy doceniać to co polskie :)

      Usuń
  3. Dziękuję za nominację. Już raz byłam nominowana, ale niektóre pytania naprawdę skłaniają do głębszego myślenia, więc odkładałam to, ale czas spiąć poślady :)
    Odnośnie tych rzeczy, których byś nigdy nie zjadła, to właśnie ostatnio w jajku miałam zarodek i aż mi się cofnęło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam nadzieję, że nie odrzucisz mojej nominacji :)
      Próbuję sobie tego nie wyobrażać, bo na kolację będę robić omlet ;) Wspomnę jednak, że w 6 klasie podstawówki zobaczyłam zdjęcie z demotywatorów, na którym pokazano co się stanie, jeśli podgrzeje się w jakiś specyficzny sposób jajko. Nie wiem czy to był fake, ale na zdjęciu widoczny był taki mały kurczak. Ten demotywator tak mnie zszokował, że nie jadłam jajek w czystej postaci przez następne 2 lata...

      Usuń
    2. Nominacji nie odrzuciłam, a nawet już na nią odpowiedziałam :)
      O tak, widziałam filmiki, na których ludzie organizowali jajkom idealne warunki, by wyhodować kurczaki. Z jednej strony niesamowite, ale z drugiej jednak skłania do zastanowienia się, czy jedzenie jajek to wciąż dobry pomysł :)

      Usuń
  4. Bardzo dziękuję za nominację ! :) Odpowiem na pytania z wielką przyjemnością u mnie na blogu - to będzie wpis prawdopodobnie w poniedziałek :)
    Poza tym widzę, że sierpień to był dla Ciebie rzeczywiście świetny miesiąc. Ja również już poczyniłam pewne zapasy na studia :) mam w tym już całkiem duże doświadczenie :)
    A ta tarta śniadaniowa to z czym dokładnie ?
    Pięknie odpowiedziałaś na pytania ! Zwłaszcza punkt drugi :)
    Jeszcze raz dziękuję za nominację :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę! Będę więc czekać :) Nie masz za co dziękować!
      Ja dopiero rozpoczynam studia, więc jest to dla mnie coś nowego, ale już dostrzegam, jak studia rozwijają w człowieku pewną dyscyplinę.
      Z kremem z ricotty i śliwkami. Przepis będzie na blogu :)
      Dziękuję! ;)

      Usuń
  5. Widać, że sierpień był dla Ciebie udany :) Mi też dzieciństwo kojarzy się odpustami (choć aż tak często na nie nie jeździłam...) i do dziś uwielbiam obwazanki na sznurku, które w moich okolicach można kupić na co drugim straganie :)

    Fajnie dowiedzieć się o Tobie tylu rzeczy, trochę nas łączy :) I dziękuję za nominacje - odpowiem albo u siebie na blogu albo tutaj jak będę w domu, z telefonu ciężko mi się pisze dłuższe przemyślenia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z początku napisałam w poście, że obwarzanków najadłam się na cały rok, ale w końcu to skreśliłam ;D Także uwielbiam ich smak, takie ze straganów są pyszne! Kiedy kupiłam obwarzanki w Stokrotce, to nie było już to samo...

      W LBA lubię właśnie to, że można zobaczyć jak wiele wspólnego ma się z drugą osobą. Odpowiedz kiedy będzie Ci się to podobało i kiedy będziesz miała czas ;) Dla mnie liczy się fakt, że poświęcisz swój czas na moje pytania :)

      Usuń
  6. Po pierwsze, też mamy słabość do koszulek z kołnierzykiem! mamy ich po 3 ale głównie w bieli i czernie (jak na pandy przystało:P). Po drugie, nasz zapas batonów na studia wygląda podobnie xD Ratują brzuchy niejednokrotnie! :) Po trzecie... kot rozwalił system xD
    Jajka z zarodkiem wywołują u nas mdłości za każdym razem gdy ktoś na YT je prezentuje i testuje xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli w Waszej szafie dominuje biel i czerń? :D Elegancko!
      Ja tu się powstrzymuję od zjedzenia tych zapasów, na razie jest o jednego mniej xD Kot był jak zahipnotyzowany, nieźle odpłynął ;p
      Odważne jesteście, ja bym w życiu nie oglądała filmików z takimi testami :D

      Usuń
    2. Dopiero od niedawna wprowadzamy jakieś pastelowe kolory ;)
      Takie filmiki wiążą się z poznaniem Azji więc w ogóle nic już nas nie zdziwi jeśli chodzi o jedzenie xD

      Usuń
  7. Jak dobrze, że mamy jeszcze miesiąc wolnego, bo sierpień także i mi zleciał bardzo szybko i intensywnie :)
    LBA to bardzo fajna spawa, zawsze można dowiedzieć się nietypowych rzeczy o autorze bloga.
    Udanego września! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak trzeba korzystać, póki czas. Najdłuższe wakacje muszą być dobrze wykorzystane ;)
      Dlatego ciesze się, ze LBA powróciło :)
      Nawzajem! Nabieraj siły przed nowym wyzwaniem! ;D

      Usuń
  8. Fajny mix ;)

    Zapraszam :
    unnormall.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Widzę, że na jarmarku były baklavy ? Skąd jesteś ? Bo ja mieszkam w Białymstoku i co impreza, to właśnie przyjeżdża taki pan i się rozkłada z tymi baklavami :) Poza tym widzę, ze miałaś udany i piękny sierpień - ta twoja Arkadia, to rzeczywiście cudne miejsce :) Mój kot boi się pralki i nawet tam nie zagląda. No ale moja Bebe boi się praktycznie wszystkiego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem z lubelskiego, a zdjęcie jest z Jarmarku Pawłowskiego. Może to ten sam pan ;) Sierpień był piękny, będę go bardzo miło wspominać. Rzeczywiście płochliwy ten kotek, ale każdy kot ma swój charakter ;)

      Usuń
  10. Uwielbiam takie posty ze zdjęciami podsumowującymi miesiąc :)

    OdpowiedzUsuń
  11. U mnie malinki też są, na grzybki muszę się wybrać :) fajne pytania ułożyłaś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie nie ma deszczu, więc i grzyby tak nie rosną, ale mam nadzieję, że koszyczek uzbierasz! Dziękuję :)

      Usuń
  12. Po pierwsze ogromnie dziękuję Ci za odpowiedzi Kochana :* Twój pomysł na prowadzenie bloga i cel jaki Ci przyświeca jest bardzo szlachetny i mam nadzieję, że uda Ci się dotrzeć do jak najwięcej osób, które potrzebują takiego wsparcia. Również uwielbiam relaks na łonie natury, takie obcowanie z nią pozwala wyciszyć ciało i umysł ;)
    Miałaś piękny sierpień, to wspaniale że udało Ci się znaleźć czas dla siebie i dla bliskich, oby wrzesień był jeszcze lepszy. Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie masz za co dziękować, to była dla mnie sama przyjemność odpowiadać na Twoje pytania! :) Jeśli pomogę chociaż jednej osobie to będzie już dla mnie sukces :) Człowiek na łonie natury czuje się najlepiej, na swój sposób jest to powrót do korzeni.
      Tobie również życzę mile spędzonego miesiąca! Ściskam! :)

      Usuń
  13. O na taki jarmark słodkości bym się chętnie wybrała :d Fajnie cię poznać bliżej kochana, mnie niesamowicie relaksuje kąpiel :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Człowiek je oczami! Chociaż na jarmarkach od słodkości wolę wytrawne potrawy, jakieś sery, zapiekanki ziemniaczane/gryczane itp. ;) Mi się marzy taka kąpiel z kulkami do kąpieli, płatkami kwiatów itp. ^^

      Usuń
  14. Batony od Dobrej Kalorii są cudowne! Jeszcze nie próbowałam wszystkich smaków, ale to dlatego, że u mnie nie wszystkie są dostępne :<
    >FOXYDIET<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie można kupić dwa warianty smakowe w Rossmannie, ale wykorzystałam tygodniowy asortyment lidla :)

      Usuń
  15. Bardzo lubię takie podsumowania miesiąca! Chociaż znów jestem w szoku, że kolejny miesiąc minął, nawet nie wiem kiedy :o
    Tarta wygląda smakowicie, dawno nie robiłam takiego wypieku na śniadanie.
    Kurki i maliny to prawdziwe skarby! <3
    Pamiętam takie lepienie garnków na wycieczce w szkole, całkiem niezła zabawa! :D

    Można zapytać jaki kierunek studiów wybrałaś? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda? Dany cykl wpisów jeszcze bardziej mnie uświadamia jak ten czas pędzi. To moja pierwsza tarta i wiem, że nieostatnia. Trochę więcej przy tym roboty niż przy klasyku-owsiance, ale warto wykorzystywać czas wolny :)
      U mnie na wycieczkach szkolnych nie było takich okazji, pamiętam jedynie, że na jakiejś wycieczce uczyli nas strzelać do celu. Teraz jak tak o tym sobie pomyślę to wydaje mi się to dość dziwne, miałam wtedy z 10 lat :p
      Psychologia, kierunek o złej sławie, jednak sądzę, że na takich studiach będę czuć się spełniona. No ale czas pokaże :)

      Usuń
    2. U mnie też zwykle na śniadanie jest owsianka, piąteczka! ;)
      Strzelanie do celu również zaliczyłam; to chyba jakiś klasyk wycieczek szkolnych haha :D
      Super, że wybrałaś i dostałaś się na kierunek, który Cię faktycznie interesuje. To zdecydowanie dobry start :-)

      Usuń
    3. Królowa śniadań! ^^ Niektórzy myślą, że owsianki są nudne i mdłe w smaku. Przecież do owsianek można dodać tyle rozmaitych produktów, codziennie tworzyć nową wersję smakową, bawić się nietypowymi połączeniami :)
      Przyznam się, że temat studiowania trochę mnie przeraża, ale takie słowa uspokajają i nadają chęci do działania. ;)

      Usuń
  16. Ja nigdy nie lubiłam niemieckiego. :/ Świetne zdjęcia i odpowiedzi na pytania. :)

    OdpowiedzUsuń
  17. możesz podzielić się przepisem na tą tartę śniadaniową :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Świetne zdjęcia, kocie TV mnie przekonało - teraz już wiem, czemu jak kupiłam pralkę to było napisane, że to okienko ma opcję HD - że niby mam lepszy widok na pranie i więcej widzę co się dzieje w pralce - pff nie prawda, to dla kota.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Haha, nie od dziś wiadomo, że to koty są panami świata :D

      Usuń
  19. też chciałam być nauczycielką, ale jezyka angielskiego;;p świetny mix!
    Sandicious

    OdpowiedzUsuń
  20. Zdjęcie z kotem rewelacja :) już czekam na podsumowanie września

    OdpowiedzUsuń