sobota, 8 października 2016

Wygrałam z anoreksją, więc



Wygrałam z anoreksją, więc

        nie boję się spełniać marzeń

Wygrałam z anoreksją, więc

        mogę pokazać rodzicom, jak ich kocham

Wygrałam z anoreksją, więc

        poświęcam czas dla najbliższych

Wygrałam z anoreksją, więc

        potrafię dostrzec piękno małych rzeczy

Wygrałam z anoreksją, więc

        jem moje ulubione potrawy

Wygrałam z anoreksją, więc

        dzielę się doświadczeniem z innymi

Wygrałam z anoreksją, więc

        mam się na baczności

Wygrałam z anoreksją, więc

        jestem silniejsza psychicznie

Wygrałam z anoreksją, więc

        jestem znowu sobą

Wygrałam z anoreksją więc

        nie mdleję w miejscach publicznych

Wygrałam z anoreksją, więc

        nie walczę z własnymi myślami

Wygrałam z anoreksją, więc

        akceptuję siebie

Wygrałam z anoreksją, więc

        nie boję się jutra

Wygrałam z anoreksją, więc

        mogę poświęcić się temu, co kocham

Wygrałam z anoreksją, więc

        progresują na treningach

Wygrałam z anoreksją, więc

        nie mam problemów w zakupach

Wygrałam z anoreksją, więc

        odnalazłam się w życiu studenckim

Wygrałam z anoreksją, więc

        nie boję się spotkań towarzyskich

Wygrałam z anoreksją, więc

        znowu kocham święta

Wygrałam z anoreksją, więc

        korzystam z wyjazdów

Wygrałam z anoreksją, więc

        rozwijam swoje umiejętności kulinarne

Wygrałam z anoreksją, więc

        nie mam ,,ataków serca"

Wygrałam z anoreksją, więc

        potrafię skupić się na nauce

Wygrałam z anoreksją, więc

        jestem bardziej wrażliwa na drugiego człowieka

Wygrałam z anoreksją, więc

        zrozumiałam, jak cenne jest życie


Wygrałam z anoreksją, więc

        nie płaczę z powodu jedzenia

Wygrałam z anoreksją, więc

        nie kłamię na każdym kroku

Wygrałam z anoreksją, więc


        wróciłam do zapomnianych smaków

Wygrałam z anoreksją, więc

        przekroczyłam granice własnych słabości

Wygrałam z anoreksją, więc

        nie upadam przez silny wiatr

Wygrałam z anoreksją, więc

        mogę dalej się rozwijać

Wygrałam z anoreksją, więc

        wiem, że nigdy nie jest za późno

Wygrałam z anoreksją, więc

        wydostałam się z tego potwornego bagna. Teraz żyję pełnią życia i w końcu mogę przyznać, że jestem szczęśliwa.

Nikt nie powiedział, że będzie łatwo. Jednak nie zapominaj, że w każdym człowieku drzemie ogromna siła. Wystarczy, że będziesz sobie o niej przypominać, posługiwać się nią przy codziennych problemach, wątpliwościach, kryzysach. Jesteś silną osobą, nie wmawiaj sobie, że tak nie jest. Wykorzystuj swój dar, aby przeżyć to życie jak najlepiej. Walcz o swoje szczęście, o swoje cele. Jeśli dasz z siebie wszystko, będziesz zwycięzcą!

51 komentarzy:

  1. Moje gratulacje! To naprawdę wielki krok w Twoim życiu, a kolejne będą już łatwiejsze :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Szczere gratulacje i moc ciepłych przytulasków!
    Jesteś silną, mądrą i wspaniałą dziewczyną. To co przeżyłaś tylko i wyłącznie było etapem do przejścia aby znaleźć się na lepszym poziomie na jakim jesteś teraz i będziesz w przyszłości. Ci co nie wiedzą co to słabsze chwile w życiu, nie potrafią wyciągać niezbędnych wniosków potrzebnych do realizowania siebie w życiu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W te chłodne jesienne dni ciepłe przytulasy się przydadzą :) Dziękuję Wam dziewczyny!Przyznam się, że choroba miała wielki wpływ na moje nastawienie do życia. Nic nie dzieje się bez przyczyny, z każdej trudności życiowej można wyciągnąć odpowiednie wnioski, czego życzę każdemu.

      Usuń
  3. Z całego serca Ci gratuluję i ściskam mocno, ciepło, serdecznie :) Zgadzam się z Pandkami - jesteś silną, mądrą dziewczyną, dziewczyną, która pragnęła uzyskać utracone szczęście, zdrowie i której to się udało. Bóg bez przerwy poddaje nas próbom, stawia nam wyzwania ale tylko po to aby nas wzmocnić, abyśmy uświadomili sobie jacy jesteśmy silni, jakie ogromne pokłady siły w nas tkwią... to tylko kolejne doświadczenia - czasem są one przykre, bolesne ale życie nie zawsze jest piękne, proste - na tym polega życie by walczyć każdego dnia i stawać się coraz lepszym :) Dzięki takim przeżyciom nie tylko stajemy się dojrzalsi, bogatsi o nową wiedzę i doświadczenia ale wiemy jak postępować lub nie postępowac na przyszłość. Takie sytuacje otwierają nam oczy na różne sprawy, których być może wcześniej nie dostrzegaliśmy lub nie chcieliśmy dostrzegać. Dzięki takim doświadczeniom możemy pomagać innym, dzielić się z innymi swoją wiedzą :)Teraz będzie tylko z górki - zobaczysz :) A Twój tekst jest niczym wiersz.. głęboki, przepełniony uczuciami, emocjami... taki prawdziwy i piękny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twój opis życia- nic dodać nic ująć. Słowa tak prawdziwe, dające zrozumieć sens cierpienia. Bardzo Ci za nie dziekuję :)

      Usuń
    2. Nie musisz dziękować bo na prawdę nie ma za co :) Ja i wielu ludzi powinno dziękować Tobie za ten wpis, wpis który dociera do duszy i serca człowieka, daje do myślenia i pokazuje, ze życie po i bez ED jest możliwe... że jest to szczęśliwe życie :)Takie wpisy jak ten, takie osoby jak Ty, Ty pomagasz innym chorym w walce z tą chorobą i pokazujesz, ze można z niej wyjść jako zwycięzca... Blog zatytułowałaś "Złoty Środek" a z Ciebie "Złota Dziewczyna" :)

      Usuń
    3. Dopiero przeczytałam Twój komentarz. Przyznam się, że miałam dziś kiepski dzień, ale na sam koniec dzięki Tobie humor znacząco mi się poprawił :) Cieszę się, że dostrzegłaś cel tego wpisu, jak i innych postów. Obdarowujesz mnie wsparciem, dlatego jestem za to wdzięczna :)

      Usuń
    4. Każdy czasem miewa takie dni - dni kiedy czujemy się gorzej... jeszcze pogoda sprzyja takim smuteczkom ale trzeba starać się im nie poddawać - dobrze jest nauczyć się odnajdywać radość w małych, malutkich rzeczach. Czasem takie małe coś jak uśmiech bliskiej osoby czy przyjazne spojrzenie a nawet nasz kot, potrafią zdziałać wiele ;) Cieszę się, że mój komentarz poprawił Tobie humor, jednak wydaje mi się, ze większy wpływ miało na to coś innego ;) Ale i tak miło to przeczytać :) Wiesz.. wydaje mi się, że wiele osób dostrzega sens i piękno płynące z Twoich słów i tego bloga :) Nie musisz mi też za nic dziękować :) Co do wsparcia - wydaje mi się, że największe wsparcie otrzymujesz od rodziny ;)

      Usuń
  4. Jesteś silną dziewczyną, wartościową osobą, piękną kobietą i mądrą życiowo. Brak mi słów, ale możesz być z siebie dumna - ja jestem. I Twoi najbliżsi także. Masz dobre serce i pomagasz innym pokonać chorobę. To się nazywa być człowiekiem.

    A życie jest zbyt piękne, by się katować i dręczyć przykrymi myślami.

    Ściskam mocno i życzę zdrówka - przeziębienie przegra! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jejku Ola teraz mi brak słów. Uśmiecham się do telefonu a współlokatorka podejrzliwie na mnie zerka ;)
      Właśnie, życie jest piękne, a niektórzy na siłę chcą je sobie obrzydzić.
      Dziękuję, przeziębienie już powoli przegrywa ;D

      Usuń
  5. Walka o własne szczęście i zdrowie jest kluczem do sukcesu :0 z całego serducha gratuluję ci wygranej :* cieszę się z twojego szczęścia :*

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo Ci gratuluję i cieszę się, że pokonałaś tą paskudną chorobę i teraz możesz cieszyć się życiem - życzę Ci, żeby ono było jak najbardziej szczęśliwe :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Brawo! Cieszę się, że Ci się udało i trzymam kciuki za inne osoby, które walczą z tą chorobą!

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo się cieszę, że wygrałaś z anoreksją i jednocześnie gratuluję!
    Jesteś naprawdę bardzo fajną i inspirującą osobą!:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Anoreksja to okropna choroba. Tak na prawdę zawsze w nas będzie siedzieć.. Gratuluje Ci walki i wytrwałości:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Gratuluję! :D

    Zapraszam:
    unnormall.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Bravo!!! To bardzo trudna walka i nie wiele osób ma odwagę o niej mówić, dlatego wielki ukłon w Twoją stronę!
    Pozdrawiam, http://thewomenlife.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Należą ci się gratulacje, bo droga na pewno była ciężka i wiele razy zbyt ciężka, by kontynuować. Naprawdę powód do dumy. Oby twoja historia inspirowała innych ludzi z tym problemem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami bywało bardzo ciężko, ale z każdym kolejnym krokiem było coraz lepiej. Bardzo dziękuję za miłe słowa :)

      Usuń
  14. Anoreksja to jedna z najbardziej wyniszczających chorób, którą bardzo ciężko wyleczyć..
    Gratuluję i trzymam kciuki za Ciebie! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ogromne gratulacje! Aby wygrać trzeba wykazać się nie tylko ogromnymi chęciami ale także odwagą, aby zrobić pierwszy krok a potem kolejny i kolejny coraz trudniejszy. Dałaś radę:)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ;) Przyznam się, że początek był najtrudniejszy, to przełamanie się

      Usuń
  16. Gratulacje! Ja też miałam zaburzenia odżywiania w gimnazjum, nie aż tak poważne jak anoreksja, ale też groźne dla mojego zdrowia i udało mi się z tego wyjść. :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Każdy z nas ma jakiegoś demona w sobie. Twoim demonem była anoreksja. Pokonałaś swojego największego wroga, gratuluję i trzymam za Ciebie kciuki, żebyś była nadal taka silna jak teraz.

    OdpowiedzUsuń
  18. Gratuluje! Dokonałaś wielkiej rzeczy, i pokazujesz innym że można

    OdpowiedzUsuń
  19. Wow. Jesteś bardzo silna. Wiele osób by się poddało. Brawo!

    OdpowiedzUsuń
  20. Wielkie gratulacje! Jesteś naprawdę silna! ;)
    Pozdrawiam ♥ #Smile
    Nasz blog - klik

    OdpowiedzUsuń
  21. Moje serducho się cieszy i rośnie :) Super !

    OdpowiedzUsuń
  22. Gratuluję i 3mam kciuki za Ciebie, byś zawsze była tak silna!

    OdpowiedzUsuń
  23. Gratuluję i życzę powodzenia, bo przecież musisz nadal walczyć, aby choroba do Ciebie już nigdy nie wróciła. Wierzę, że się uda. I że uwolniłaś się od niej na zawsze.
    Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wierzę w to, z całego serca. Dziękuję i pozdrawiam! ;)

      Usuń
  24. Moje gratulacje! To ogromny krok do przodu, że potrafisz o tym mówić. To bardzo ważne, że pogodziłaś się z przeszłością, a przyszłość stoi już tylko otworem. Gorąco Ci kibicuję! <3

    OdpowiedzUsuń
  25. Fajnie!
    Ale mam propozycje, jeśli znajdziesz w sobie siłę, żeby z nami się podzielić jak to zrobiłaś, to my wyciągniemy w tego wnioski. Fajnie jest widzieć efekt końcowy walki z jakimiś przeciwnościami, ale wierz mi, jeśli opowiesz jak Ci było ciężko, to każda z nas nawet ta najmądrzejsza pięć razy się zastanowi, czy stosując rygorystyczną dietę nie robi sobie czasem krzywdy. Poza tym może to będzie również podpowiedź dla innych co zrobić, żeby wyjść z tego "bagna", a przede wszystkim dla tych co przyglądają się temu procederowi i nie wiedza jak na niego zareagować, co zrobić, żeby nie powielać błędów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za propozycję, ale spróbuję coś wyjaśnić. Ten wpis stworzyłam między innymi dlatego aby pokazać osobom chorym na anoreksję dlaczego mają walczyć. To co innym wydaje się zwyczajne, dla osób z zaburzeniami odżywiania jest zupełnie czymś innym. Jestem świadoma tego, że mój wpis nie jest zrozumiały dla wielu osób, gdyż nie doświadczyły tego co osoby chore. Jeśli chodzi o to, jak to zrobiłam - jest to o wiele trudniejsze niż się wydaje. Nie potrafię tego opisać, to jest nieprzerwany i skomplikowany proces. Kluczem jest zmiana naszego sposobu myślenia. I właśnie chcę wpłynąć na ten sposób myślenia. Moim celem jest pomaganie osobom z zaburzeniami odżywiania, ale w trochę inny sposób niż poprzez gołe przedstawienie swojej historii.
      Moja historia w skrócie - http://vanillaplan.blogspot.com/2016/05/cel-bloga-moja-historia-puapki-fit.html
      Słowa przestrogi :
      http://vanillaplan.blogspot.com/2016/06/moja-historia-w-zdjeciach-anoreksja.html
      http://vanillaplan.blogspot.com/2016/07/chce-tam-wrocic-chce-zyc-czyli-historia_27.html
      Dla każdego :
      http://vanillaplan.blogspot.com/2016/06/czy-masz-zdrowe-relacje-z-jedzeniem.html
      http://vanillaplan.blogspot.com/2016/05/fit-pojecie-ktore-zamieszao-nam-w-gowach.html

      Proszę o czas, bloga założyłam pół roku temu dlatego nie potrafię przedstawić wszystkiego w jednym wpisie.

      Usuń
    2. Ada!
      Nie chodziło mi, żebyś przedstawiła to w jednym wpisie, bo opis każdej choroby jest tak różnorodny, że trudno się w tym połapać osobie zdrowej. Mówię to z punktu widzenia osoby, która od prawie 20 lat cierpi na migreny i rozmowa z innymi na ten temat kończy się i tak niezrozumieniem mojej sytuacji.

      Mnie uczono jak poradzić sobie z pacjentem, który ma zaburzenia odżywiania (jaka powinna być dieta podczas wychodzenia z kryzysu), ale nie naprowadzono mnie przez jakie rzeczy, stadia przechodzi dana osoba. Chce to zrozumieć z punktu widzenia psychologicznego, co sprawia, że ludzie przestają jeść i gdzie jest ta granica pomiędzy odchudzaniem a głodzeniem się. I czy osoba, która cierpi na te zaburzenia to widzi a jak nie, to w jakim momencie to zaczyna odczuwać.

      Niestety, niestety, niestety tendencja na zapadalność na te zburzenia wśród nastolatków jest wzrostowa. Z racji wykonywanego zawodu spotykam się z tym coraz częściej.

      Wiem z doświadczenia, że czasami trudno piszę się o czymś, co kiedyś powodowało cierpienie, więc nigdy nie naciskam na szczere wynurzenia. Jeśli przyjęłaś sobie chęć pomagania innym z tym problemem, to również zasugerowałam Tobie jak inni mogą pomóc takim osobom, jak powinna być reakcja, jaką reakcję Ty chciałaś od innych i jaka była najtrafniejsza. Osoby zdrowe często stoją z boku i wierz mi nie wiedzą jak się mają zachować.

      Ale to jest Twoje miejsce, gdzie Ty piszesz i pamiętaj, że to Ty decydujesz co chcesz napisać i jak i nie musisz spełniać akurat moich zachcianek, czy brać pod uwagę moich sugestii.

      Usuń
    3. Wezmę Pani rady do serca. Jak mówiłam, proszę jedynie o cierpliwość.

      Usuń
  26. Gratuluję, to na pewno ciężka walka!

    OdpowiedzUsuń
  27. Brawo! Jesteś mądrą, odważną i cudowną kobietą i pamiętaj o tym!

    OdpowiedzUsuń
  28. Gratulacje i mam nadzieje, że Twoje posty pomogą osobom z podobnym problemem, których jest dość sporo niestety :(

    OdpowiedzUsuń
  29. Jakie to pozytywne i jaką siłę dajesz innym :) Gratuluję

    OdpowiedzUsuń
  30. Gratulacje dobrze ,że się nie poddałaś życie jest nieprzewidywalne i można cieszyć się życiem :)

    carolineworld123.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  31. Gratuluję:) wyjścia z choroby i jednocześnie odwagi, że nie boisz się o tym pisać:)

    OdpowiedzUsuń