niedziela, 11 grudnia 2016

Przykładowy zdrowy jadłospis II

Minęło już półtora miesiąca od opublikowania wpisu z pierwszym jadłospisem. Czas więc na kolejny tego typu post! Z tego co pamiętam zdjęcia były robione pod koniec września. Jednak jestem pewna, że znajdziecie w sklepie wszystkie produkty z których składają się poniższe potrawy. Jeśli chodzi o bób, zawsze można kupić mrożonkę, chociaż wiadomo, że smak dania nie będzie już tak wyrazisty. Polecam więc poeksperymentować ze składnikami :)

Budyniowe płatki jaglane przekładane kremem twarogowym z figą i ekspandowaną kaszą jaglaną

Pieczony omlet  kukurydziany z figami i czekoladą

Podsmażana kapusta z bobem, dynią, fasolą czerwoną, bukietem warzyw kwiatowych i tofu posypana mielonymi orzechami arachidowymi

Zapiekanka z kaszą bulgur, jajkami, tofu, bukietem warzyw kwiatowych, dynią oraz kapustą, posypana tartym serem i polana ketchupem


Obiad może nie wygląda zbyt apetycznie, ledwo mieści się w półmisku :) Jak już wspomniałam na instagramie - mam patelnię, która służy mi także jako naczynko i bardziej obfite obiady jem prosto z niej.

Święta już za niecałe dwa tygodnie! Uwielbiam tę przedświąteczną aurę! Cieszę się nią póki jeszcze czas. Z drugiej strony nie mogę doczekać się gdy zasiądę z rodziną przy świątecznym stole!

Jak mija Wam grudzień? :)

31 komentarzy:

  1. Jak ten czas zleciał - cieszę się na kolejny post z cyklu. Twoje zdjęcia są bajeczne a prezentowane na nim potrawy apetyczne :) Te budyniowe płatki kojarzą się z Bounty lub oreo ;D Zapieczone figi na omlecie wyglądaja nie tylko ładnie ale i smacznie - nabrały charakteru :) Następnie mamy talerz pyszności - misz masz wszystkiego po trochu i ta zapiekanka :D Wszystko pyszne i apetyczne ale wygrywa kolacja a drugie miejsce śniadanko :)

    Już przygotowujesz się do Świąt? U mnie w domu jeszcze spokój - zacznie się przed Świętami. Tradycyjnie na mnie spadnie pieczenie a potem lepienie pierogów ale pomóc mamie trzeba ;)Mam nadzieję, że te Święta upłyną Ci w miłej, rodzinnej i świątecznej atmosferze ;)

    PS Napisałam do Ciebie e-maila, będzie mi miło jeśli zerkniesz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję moja droga! :) Pierwszy raz piekłam figi i w ten sposób się do nich przekonałam!
      Niestety nie mam jak przygotowywać się do świąt, bo do domu wracam wieczorem 23 grudnia. Chociaż wykorzystam ten wieczór przed świątami tak bardzo jak tylko mogę ;)
      Wierzę w to z całego serca!

      Odpiszę jeszcze dziś :)

      Usuń
    2. Ja nigdy nie jadłam figi w innej postaci niż w surowych batonach, więc nie wiem, czy musze się do nich przekonywać. Fajnie, że Ty znalazłaś swój sposób ;)
      Tak późno? Nauka? Moja siostra wraca z Warszawy mniej wiecej w tym samym czasie (ona jeszcze pracuje). Może z jednej strony to lepiej? Ominie Cię cały ten przedświąteczny stres i nerwy związane z przygotowaniami a tego to pewnie na studiach masz aż zanadto... chyba, że w Twoim domu tego stresu nigdy nie było :) Ale już możesz wprowadzać się w Świąteczny klimat - kolędy, świąteczne melodie (bo na filmy to nie masz czasu), nawet taka mini choinka w pokoju potrafi zdziałać wiele ;) Ja w tym roku po raz pierwszy w życiu położyłam u siebie na komodzie lampki - od razu zrobiło się cieplej i przyjemniej ;) Zimowe śniadania, kupowanie świątecznych kartek również mogą wprawić w taki nastrój (ja rok temu kupiłam ok. 30 - mniej więcej 1/3 wysłałam a reszta poszła do mojej kolekcji :P). Wykorzystuj każdy dzień i czerp z niego jak najwięcej i ciesz sie :) Wierzę w to, że wykorzystasz ten czas jak najlepiej ;)

      Usuń
    3. Oj stres świąteczny w domu znam aż za dobrze :D Co roku mama panikuje, że coś nie wyjdzie i robi się szum na cały dom :) Kolędy i świąteczne melodie włączam codziennie ^^ Coś czuję, że lampki staną się Twoim świątecznym rytuałem! Dziękuję :)

      Usuń
    4. U mnie tak samo i nie przetłumaczy aby troszeczkę odpuściła bo szkoda zdrowia i nerwów :) Ach te mamy :)
      Lampki bardzo mi się podobają, więc coś jest na rzeczy :)

      Usuń
  2. Budyniowa jaglanka wygląda tak apetycznie, że o mój Panie - dobrze, że zaraz mam obiad :P
    Ile bym dała, żeby pochrupać sobie bób :D Najlepsza przekąska latem!

    Także nie mogę się doczekać świąt. Będę dzisiaj z mamą piekła pierniczki (pierwszy raz w życiu - udało mi się ją namówić :P). Mam zawieszone lampki choinkowe, udekorowane okna naklejkami, kupione prezenty (a przynajmniej część). Tylko ta deszczowa aura nie nastraja świątecznie :D Ale wybieram się we czwartek na spacer na Nowy Świat zobaczyć świąteczne iluminacje. A jak u Ciebie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, dlatego najczęściej przeglądam blogi jedząc ;D
      Widzę przygotowania świąteczne idą pełną parą! Aż Ci zazdroszczę, zaraz namówię współlokatorów na pieczenie pierniczków! :D
      Miałyśmy się spotkać a tu już grudzień! Te studia zabierają mnóstwo czasu... U mnie w końcu spokojnie, ostatnio za dużo się działo. Weekend spędzony z rodziną w Warszawie ;)

      Usuń
  3. Wszystko wygląda przepysznie i każde danie zjadłabym choćby zaraz :) A najbardziej przypadł mi do gustu omlet oraz kolacja - mniamm :))

    A co do Świąt to nie czuję tej atmosfery :/ Piekłam dziś pierniczki, mam już część prezentów (ale i tak większość zakupów przede mną, do tego nie mam pomysłów), a poza tym lubię świąteczne wystawy w sklepach :) Choinki czy lampki w domu już mnie z kolei nie fascynują i w tej dziedzinie mam u siebie minimalistyczny wystrój ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że moje pomysły przypadły Ci do gustu :)
      No nic, może ją jeszcze poczujesz ;) Rok temu dopiero przy świątecznym stole poczułam tę aurę :) Widzę, że dużo osób piecze teraz pierniczki! Także bardzo lubię świąteczne wystawy w sklepach, oglądając je czuję się jak dziecko ;) Minimalistyczny wystrój nieraz sprawdza się najlepiej ^^

      Usuń
  4. ciekawy jadłospis :D

    Zapraszam :
    unnormall.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Wow, ten omlet kukurydziany wygląda cudownie. Zjadłabym!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale się teraz głodna zrobiłam :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Same pyszności! Ja ostatnio dawno nie jadłam kaszy jaglanej i właśnie narobiłaś mi na nią smaka! Chyba sobie jutro ugotuję na mleku sojowym czekoladowym :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Śniadanie ciekawie wygląda :) Do bobu próbowałam przekonać się tego lata, ale nie współgra on z moimi kubkami smakowymi :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo pomysłowe dania, muszę spróbować zrobić podsmażaną kapustę z bobem i pozostałymi dodatkami, bo wygląda niesamowicie apetycznie, a poza tym to samo zdrowie:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ojej, tej zapiekance nie mogę się oprzeć. Chętnie przygotuję coś podobnego. Myślę, że trafisz w mój gust smakowy ;) Omlet również wygląda apetycznie. Masz naprawdę wiele ciekawych pomysłów na te jadłospisy. Zdrowo i smacznie, a to najważniejsze :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bierzemy wszystko co z figami ^^
    Jadanie z patelni nam nie straszne! My też tak robimy... jemy obie z dużej patelni gdy się śpieszymy na uczelnie czy na trening (np. jajka w pomidorach), to musi być dopiero śmieszny widok xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jajka w pomidorach też tak jadam i nie wyobrażam sobie tego dania na talerzu :D Pewnie śmiesznie, ale jakoś tak smaczniej ^^

      Usuń
  12. Ciekawe to menu, ja walczę - spisuje przepisy i ciężko mi coś dobrego znaleźć żeby poeksperymentować w kuchni.

    OdpowiedzUsuń
  13. Pozycja numer jeden do mnie przemawia :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Jestem zauroczona tym omletem! Wygląda niezwykle smakowicie <3

    OdpowiedzUsuń
  15. Muszę przyznać, że grudzień mija mi bardzo miło i spokojnie :) Cieszę się z tego i napawam się świąteczną aurą :) Pozdrawiam ciepło z Trójmiasta :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Wszystko wygląda przepysznie. Ja nie mam czasu robić sobie aż tak dobrych posiłków. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja czas niby mam, ale brak motywacji :) poza tym ja takie zrobię a domownicy i tak będę się domagać "normalnych" schabowych :)

      Usuń
  17. Apetycznie wyglądają te propozycje ;-)

    OdpowiedzUsuń