sobota, 25 lutego 2017

Nowa moda na instagramie?



Instagram jest skarbnicą zdjęć wysportowanych sylwetek. W tym miejscu,,dobre światło" nabiera zupełnie innego znaczenia. Po pierwsze dobre światło powinno uwidaczniać nasze mięśnie, a po drugie - nieco nas wysmuklić. Każdy z nas chce być jak najlepiej odbierany przez innych, dlatego ,,poszukiwanie dobrego światła" nie wydaje się czymś dziwnym. Ale ale... coś zaczyna się dziać w idealnym świecie Instagrama. Coraz większą sławę zyskują zdjęcia ,,(nie)zwykłych" metamorfoz.

Co przedstawiają dane metamorfozy? Otóż, ukazują  jak  różne czynniki wpływają na nasze ciało , jak przybrana poza zmienia wygląd sylwetki, a zwięźlej mówiąc - jak w realnym świecie wygląda ludzkie ciało. Zazwyczaj metamorfozy te dotyczą zmiany wyglądu sylwetki w ciągu kilku minut, lub kilku godzin.

Pierwszy raz z taką metamorfozą spotkałam się u Fitness Blender. Przyznam się, że walcząc z anoreksją pragnęłam zobaczyć takie zdjęcie. Mimo choroby wierzyłam, że nikt z nas nie posiada 24 godziny na dobę płaskiego brzucha. Dlatego zobaczenie wyczekiwanego zdjęcia było jednym z kluczowych momentów w moim dążeniu do racjonalnego postrzegania własnego ciała.



Powyższe zdjęcie to metamorfoza dotycząca cheat meal'a. Zdjęcia ukazujące naszą sylwetkę ,,na co dzień" to także metamorfozy typu:

dobre światło - złe światło
rano - wieczorem
przed posiłkiem - po posiłku
rozluźnione mięśnie - ,,napinka"
dzień po świątecznym jedzeniu - 10 dni po świątecznym jedzeniu

Krótko mówiąc, wspomniane metamorfozy ukazują prawdę!  Uświadamiają nas, że nie jesteśmy wykuci z kamienia. Wygląd naszego ciała cały czas się zmienia, nawet najwięksi ,,fitnessowcy" nie mają płaskiego brzucha 24 godziny na dobę. Okrutna prawda? W żadnym wypadku! Wiele osób rezygnuje ze zdrowego odżywiania i regularnych treningów, bo ,,nie mają takiego brzucha jak ta trenerka z insta". Z całego serca wierzę, że nowy typ metamorfoz przebudzi owe osoby z tego idealnego instagramowego snu, aby wskazać im właściwe spojrzenie na życie, w którym jest miejsce na zaakceptowanie własnego ciała i skupienie się na swoim zdrowiu. 


Co myślicie o takich metamorfozach?


Źródło:
https://www.instagram.com/p/BNFg-NLgUxq/

33 komentarze:

  1. Wszystko co piszesz to prawda. To normalne, że po posiłku brzuszek zaczyna troszkę odstawać bo w żołądku jest jedzenie. Tak samo kiedy się napijemy wody lub ta woda zatrzyma się w organizmie. Na różnego typu portalach jeśli ktoś publikuje tego typu zdjęcia to oczywiście takie by wyjść jak najlepiej - bo kto by tak nie chciał (niektórzy wstydza się tego "brzuszka"). Według mnie czasem tego typu fotografie, takiego idealnego ciała mogą u osób chorych na ED nasilać objawy... taka osoba może myśleć, że np. wracajac do normalnego jedzenia nigdy nie osiągnie idealnego ciała, że ćwiczenia, dieta są potrzebne... Nic nie przekona takiej osoby, ze jest inaczej, że rzeczywistość bywa inna i że nikt nie jest idealny. Należy pokochać siebie i swoje ciało bo każdy z nas ma jakieś wady i to też jest piękne :) Szczerze przyznam, żę chciałabym mieć płaski brzuch. ale wiem, że ze względu na wadę kręgosłupa nie będę takiego miała (chyba, ze w marzeniach ^_^). Tragedii z tego też nie zamierzam robić - taka moja natura ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak mi się podoba to ostatnie zdanie! Od gimnazjum marzył mi się płaski brzuch, dopóki nie uświadomiłam sobie do jak niskiego poziomu tkanki tłuszczowej musiałabym zejść by go osiągnąć. Za to niektórzy mają płaski brzuch mimo zdrowego poziomu tkanki tłuszczowej. Cóż, ja nie należę do tych osób i tak jak Ty pogodziłam się z tym :) Niejedna osoba jest zaślepiona fit inspiracjami i stale dąży do osiągnięcia ideału, co może być dla niej bardzo ryzykowne. Dlatego mam nadzieję, że te inne metamorfozy będą cały czas rozpowszechniane ;)

      Usuń
    2. "ryzykowne" - szkoda, że niewiele osób to widzi. Każdy ma inną budowę ciała (ja dodatkowo mam odstające żebra co jeszcze bardziej uwypukla brzuch), inny organizm, inne ciało i nie będziemy wyglądać tak samo. Ludzie są różni i ta różnorodność jest piękna :) Świat byłby nudny, gdyby każdy był idealny - taki sam ;) Bardzo cieszę się, że Ty również pogodziłaś się z sytuacją, zaakceptowałaś rzeczy jakimi są. Niestety nie każdy to potrafi (lub nie chce). Martwi też to, że niektórzy bez przerwy doszukują się w sobie jakiegoś "ale". Mają już ten płaski brzuch (czasem kosztem czegoś), ale nadal nie są zadowoleni. Z czasem to przeradza sie w "uzależnienie" w dążeniu do "idealnej" sylwetki, która z jakiś powodów w naszych oczach ciągle taka nie jest :( Takie ciągłe "katowanie" organizmu ciągłymi ćwiczeniami w końcu źle się skończy - w końcu organizm się zbuntuje, powie "STOP". Zazwyczaj myśli się o tym jak wyglądać, o tej wymarzonej "idealnej" sylwetce, ale o tym co z tym się wiąze już nie.

      Oby tego typu zdjęcia (co pokazałaś na blogu), zaczeły nieco uświadamiać ludzi... mam taką nadzieję ;)

      Usuń
    3. Bo człowiek chce coraz więcej i więcej. To się tyczy także sławy, pieniędzy. Zapominamy, że więcej ,,wcale" nie oznacza ,,lepiej". Wiele osób w końcu odkrywa tę prawdę. Pytanie czy są w stanie przyznać się do błędu i czy chcą go naprawić.

      Usuń
    4. Niestety człowiek bywa "zachłanny" a ta zachłanność nie zawsze jest dobra i czasem doprowadza do zguby.... niejednokrotnie przeradza się to w uzależnienie ;/
      Pytanie o którym wspomniałaś ludzie powinni zadać sami sobie bo nikt inny za nich tego nie zrobi, nikt inny nie naprawi błędu, który popełnili... jednak często trudno jest się przyznać do tego błędu

      Usuń
  2. To normalne, że nasze ciało nie wygląda przez cały czas tak samo. Niektórzy niestety o tym zapominają i chcieliby wyglądać przez cały czas szczupło :)

    OdpowiedzUsuń
  3. To zdjęcie Kelli umieściła rok temu po święcie dziękczynienia - pamiętam dokładnie :D Cóż, czasem sobie myślę, że szkoda, że nie mam takiego brzuszka jak Kelli, Ty czy Pandziochy nasze drogie, ale wiem też, czego to jest kwestia - w moim wypadku, przede wszystkim budowy. Mam mięśnie (o czym wiedziałam, ale przekonałam się, leżąc sobie swobodnie na łóżku i patrząc w odbicie w oknie dachowym :P), które uwydatniają się po wysiłku fizycznym, a potem gdzieś tam znikają - przysłonięte, w moim przypadku, dużą ilością skóry, która została mi po schudnięciu. Pamiętam, jak pisałaś mi w wiadomości, że w przyszłości widzimy siebie jako matki i żony, a nie fitness-woman z idealną sylwetką. Bo cały czas widoczny sześciopak - nie oszukujmy się - wymaga codziennych ćwiczeń (po których mięśnie pozostają napięte i nieco napuchnięte) i minimalnej ilości tkanki tłuszczowej - co zdrowe nie jest, o czym wiele osób się przekonało ;) Co ciekawe, podobne wymagania kreowane są w stosunku do mężczyzn - biceps, klata, sześciopak... Grunt to głowa i zdrowie. Co mi z moich umięśnionych nóg, jak będą mi musieli za ileś lat wstawiać endoprotezę czy inny metal, bo będę miała zjechane stawy przez ćwiczenia? Co mi po minimalnej tkance tłuszczowej, skoro kiedyś będę chciała być matką (a hormonalnie będę rozjechana)? Co mi po diecie 1000 kcal, jak wypadnie mi 2/3 włosów, a cera będzie szara i nijaka? O wiele bardziej pociągają ludzie radośni, zadowoleni z siebie i życia, akceptujący swoje wady, a nie zahukani, ze strachem w oczach pt. "tylko mi nie wytykaj, że jak siedzę, to mam fałdkę, zobaczysz, że jak wstanę, to będę wklęsła".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olu, znowu Twoje słowa skłoniły mnie do myślenia. Na każdym kroku spotykamy się ze zdjęciami ,,ideałów" zapominając, że często ten przysłowiowy sześciopak na brzuchu to rezultat wielkiej próby zdrowia psychicznego i fizycznego. Podziwiamy, chwalimy, a nie skupiamy się na tym jak czuje się ta osoba, co będzie dalej, czy jeśli naraziła swoje zdrowie to czy jest w stanie jd odbudować. Ciemna strona fitnessu rzadko jest pokazywana, bo kto by chciał oglądać ból, płacz, wahania nastroju w czasie przygotowań do dajmy na to zawodów bikini fitness? W internecie aż roi się od zdjęć zawodników konkursów tego typu, przez co wiele nastolatek zaczyna marzyć o idealnej sylwetce. Nie patrzą na to co dalej, nie skupiają się na cenie osiągnięcia wymarzonego ciała. Cieszę się, że doszłaś do tej prawdy i świadomie o niej mówisz. Twoje słowa wiele razy mnie umocniły! Kto wie może za 20 lat będziemy miały okazję porozmawiać o tym jak dobrze, że wybrałyśmy tę właściwą drogę :)

      Usuń
    2. No właśnie. Przecież niewiele osób zdaje sobie sprawę, że takie przygotowania to katorżnicza praca - mała ilość jedzenia, odpowiednio zbilansowanego, długie i ciężkie ćwiczenia, często stymulanty i suplementy jak tzw. "kreta".
      Cieszę się, że moje słowa jakoś na Ciebie wpływają, choć sama nie wiesz, jak bardzo Twoje wpisy mnie pomagają! <3

      Usuń
  4. Całkowicie się z tym zgadzam. :-)Moje zdjęcia wyglądają dużo korzystniej rano - ciało wypoczęte, brzuszek nie jest pełny. ;-)Lepsze światło. :-)Pod wieczór juz światło nie takie i brzuszek też ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Szczerze nie zwracałam na to uwagi może dlatego że nie siedzę tak w temacie. Ale w sumie ciekawe to jest :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jakoś nigdy nie zwracałam uwagi na takie zdjęcia na insta, ale masz rację...
    W sumie to nigdy nie miałam problemów z brzuchem, bo mimo iż mięśni na nim nie ma, to jest płaski, być może dlatego nie mam motywacji do ćwiczeń i oglądania tego typu fotek. A Twój brzuch na obu zdjęciach mi się bardzo podoba ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, że osoby, które nie mają tendencji do tycia na brzuchu rzadziej śledzą świat fitness. No i przyznam się szczerze, że takim osobom zazdroszczę, bo nieraz zdarzyło mi się patrzeć na świat jedynie z perspektywy ,,fit" ;)

      Usuń
  7. Ja zawsze się denerwuję jak wchodzę na ig i widzę te idealne ciała z 6 pakiem i w ogóle gładką skórą, bez żadnych przebarwień itp:. A właśnie tu chodzi o wiele czynników! Kiedyś tym się strasznie przejmowałam, że ćwiczę, a mimo to nie jestem idealna, ale szczerze? Teraz jakoś mniej mnie to rusza i staram się dążyć do celu i nie porównywać się :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i mam nadzieję, że takie podejście jak Twoje będzie miało coraz więcej osób ;)

      Usuń
  8. Ja widzę po sobie jak mój brzuch żyje własnym życiem, co innego jest rano a co innego wieczorem, a jak zjem coś czego nie powinnam to natychmiast mam ciążę spożywczą ;) Dobrze, że ludzie zwracają na to uwagę, nikt nie jest perfekcyjny 24 godziny na dobę, tak samo zdjęcia bez makijażu i z tapetą na twarzy, myślę, że to dobry pomysł trzeba mieć trochę dystansu do siebie.

    OdpowiedzUsuń
  9. oj tak, wygląd naszego brzucha zależy czeto od tego ile po prostu zjemy ;)

    Zapraszam :
    unnormall.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Zgadzam się z Tobą ;) ZDECYDOWANIE RANO LUBIĘ SWOJE CIAŁO A WIECZOREM CZUJĘ SIĘ NIECO GORZEJ ;D

    OdpowiedzUsuń
  11. Wiesz co... mimo, że o tym wiemy to gdy widzimy takie fotki na instagramie to same łapiemy się w tą pułapkę. Dlatego warto porównywać takie zdjęcia i pokazywać je innym aby to spojrzenie czytelników było bardziej realne. Później kreujemy w głowie fałszywy wizerunek pewnej osoby i dopada nas chęć dorównania jej. My też rano po ćwiczeniach jesteśmy takie dumne ze swojej sylwetki, że aż coś ;) Wieczorem po smacznym obiadku lepiej schować się pod szeroką wygodną koszulką i pod żadnym pozorem jej nie podciągać xD Haha to taka już skrajna wizja i nie czujemy "obrzydzenia" do swojego ciała wieczorem ale też nie czujemy się na tyle dobrze, żeby np. zrobić sobie w takim stanie zdjęcie. Ale mimo wszystko mam świadomość, że taka jest natura i nie pragniemy jej na siłę zmieniać odmawiając sobie czegoś by wieczorem wyglądać zawsze dobrze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak pisałyście na instagramie, trzeba mieć to tych spraw dystans. Czasami o tym zapominamy, ale zawsze można się ,,ogarnąć" ;) A co człowiekowi da takie zachowanie płaskiego brzucha przez cały dzień... Własną satysfakcję i burczenie w brzuchu ;)

      Usuń
  12. Niestety większość zdjęć jest przekłamana. Ludzie niestety nie zdają sobie z tego sprawy i załamują się patrząc na kolejne idealne sylwetki. A prawda jest niestety zupełnie inna. Lubię zdjęcia "instagram vs rzeczywistość" - polecam każdemu kto nie wierzy, że zdjęcia przeważnie są przekłamne!

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetny wpis ! :) rzeczywiście juz parę razy widziałam takie zdjęcia i podoba mi się moda na pokazywanie rzeczywistości, co uświadamia nam, że nikt i nic nie jest idealne. Zdrowie, energia i radość z życia są najważniejsze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Energia - właśnie! Wydaje mi się, że to taki rezultat zdrowia i radości z życia :)

      Usuń
  14. Nie śledzę takich kont na instagramie, dlatego pierwszy raz słyszę o tych zdjęciach, ale cóż... Jak widać wcale nie trzeba katować się na siłowni, żeby na fotkach w internecie być fit :D
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Też tą modę zauważyłam ;) hehehe brak słow !

    OdpowiedzUsuń
  16. To ostatnio bardzo popularny temat, fajnie ze poruszasz go tez na swoim blogu i pokazujesz jak to wyglada w rzeczywistości. :)
    Pozdrawiam serdecznie i dziękuje bardzo za odwiedziny :*

    OdpowiedzUsuń
  17. Jak dla mnie takie metamorfozy są niezłą ściemą - ktoś to może źle odebrać.

    OdpowiedzUsuń
  18. Mi się śmiać chce z takich wrzucanych metamorfoz, że na pierwsze zdjęcie, to przed jest z bliska, w przygarbionej pozie i w obciskającej pod boczkami bieliźnie, a zdjęcie po jest z dalej, uśmięchnięte, w wyciągniętej ku górze pozycji i w odpowiednio dobranym ubranku, aby schować co trzeba. Taką metamorfozę można zrobić w 5 minut i bardzo dobrze że pojawiają się i takie metamorfozy, które pokazują, że nie wszystko jest tak idealne jak pokazuje instagram :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo mi się ta moda podoba, w końcu wszyscy jesteśmy ludźmi, a nie posągami.
    Zdrowe żywienie i aktywność fizyczna to coś co robimy dla naszego zdrowia i odporności, a fajna sylwetka to tylko przyjemny efekt uboczny:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Na początku mojej fit drogi (kiedy to było!) również myślałam, że te wszystkie super sześciopaki to ciężki trening i czysta micha. Po kilku - kilkunastu miesiącach sama odkryłam "tajemnice instagrama" - odpowiednie ubrania, światło, pora dnia, posiłki dnia poprzedniego, nawodnienie, pozycja, a nawet makijaż i fryzura (!) mają ogromne znaczenie w wyglądzie sylwetki i jej odbiorze przez świat zewnętrzny.
    Jestem jak najbardziej ZA pokazywaniem takich zdjęć, szczególnie przez guru sylwetkowe, często obserwowane przez nieświadome tych sztuczek nastolatki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ,,Ciężki trening i czysta micha" to hasła, które kiedyś królowały w świecie fit. Dzisiaj coraz częściej mówi się o balansie. Niestety perełki z przeszłości zostaną w Internecie na zawsze, przez co nieustannie będą przez kogoś odkrywane. Także mam nadzieję, że ,,guru sylwetkowe" wykorzystają swoją sławę w takiej intencji.

      Usuń
  21. Dla mnie są bez sensu :) Ok brzuszek jest większy po zjedzeniu ale bo kilku godzinach wraca do normy, i nikt normalny nie wypina brzucha przy prostym chodzeniu. Raczej chodzimy wyprostowani.

    OdpowiedzUsuń