wtorek, 7 marca 2017

Raw Protein Peanut Butter - Bombus natural energy - recenzja



Rzadko zamieszczam tego typu posty, ale to już druga recenzja batona proteinowego. Wcześniejsza dotyczyła słynnego Quest Bar'a . Czas na  kolejną gwiazdę wśród zdrowych batonów - proteinowego reprezentanta Bombusa - o smaku masła orzechowego. Baton ten był prezentem świątecznym od Beaty z bloga Magiczny Kociołek, której jeszcze raz bardzo dziękuję! :)



Raw Protein Peanut Butter - Bombus natural energy

Skład: daktyle 50%, orzeszki ziemne 34,9%, białko ryżowe 15 % , sól 0,1 %

Wartości odżywcze (50g - cały baton) : 
Białko: 10,3 g
Węglowodany: 21,2 g
Tłuszcze: 9,3 g
Wartość energetyczna: 203 kcal

Dostępność : Tesco, sklepy ekologiczne

Wygląd : Jasnobrązowy batonik z wyraźnie widocznymi kawałkami fistaszków

Zapach : Jedyne co czuję to zmielone orzeszki arachidowe z lekko kwaskowatym aromatem

Struktura : Wgryzienie się w baton nie wymaga żadnego wysiłku - jest on mięciutki. Wyczuwalna jest w nim mączna konsystencja. Jeszcze przed sprawdzeniem składu miałam wrażenie jakbym jadła tradycyjny raw daktylowy batonik wzbogacony o mąkę ryżową. ,,Mączność" batona utrzymuje się przez pewien czas na języku. Mimo, że kawałki orzechów już na pierwszy rzut oka są widoczne , w strukturze nie grają pierwszych skrzypiec. Ich chrupkość jest średnio wyczuwalna.


Smak : Podczas pierwszego ugryzienia czuję aromat kojarzący mi się z dzieciństwem.  Karmelowy posmak uzyskany dzięki daktylom,  nugatowy aromat dzięki orzechom - bez dwóch zdań baton smakuje jak zblendowane toffifee! Jest jeszcze jeden aromat/zapach, który nie daje mi spokoju. Pierwszy raz się z nim spotykam, dlatego nie potrafię go do niczego porównać - jest on bardzo specyficzny.  A co z masłem orzechowym? Niestety nie wyczuwam jego aromatu. Jak wspominałam, smak batona określiłabym raczej jako karmelowo-nugatowy. Jest mniej słodki od Quest Bar'a Cookies and Cream, co uważam za plus.

Podsumowanie : Mimo, że Bombus Proteinowy Peanut Butter nie przypomina mi w smaku masła orzechowego, to stawiam go na wysokim poziome. Daktyle i orzechy, które wchodzą w skład batona, utworzyły naprawdę smaczny duet. Dodatek białka sprawia, że baton proteinowy wyróżnia się na tle raw batonów, ma wyjątkową konsystencję i co najważniejsze jest słodkością, która syci na dłużej!

Ocena: 5/6

Próbowaliście tej wersji Bombusa, a może nie gustujecie w tego typu batonach?

32 komentarze:

  1. Myślę, że taki batonik byłby o wiele lepszą opcją niż czekolada lub niezdrowa, słodka przekąska. Zbliża się lato, zaczęłam dbać o siebie, zdrowiej się odżywiać, więc myślę, że muszę wypróbować taki smakołyk :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno byłby lepszą opcją. Polecam spróbować ;)

      Usuń
  2. Hehe jak widać każdy może wyczuć coś innego :D My czułyśmy masło orzechowe ale nie w takiej stricte masełkowej formie. Jednak pewne jest to, że jest przepyszny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co człowiek to opinia :) To dobrze, bo w przeciwnym razie recenzje byłyby nudne, jakby wszędzie czytało się o tym samym ;D

      Usuń
  3. Nie masz za co dziękować - to była prawdziwa przyjemność i cieszę się, że mogłaś spróbować tego batonika :)
    Ja również nie wyczułam w nim masła orzechowego - orzeszki ziemne owszem, ale nie masło. Mimo tego cieszę się, że baton Ci posmakował :) Przypominał Ci toffifee? Toffifee jadłam raz a może dwa razy w życiu - pamiętam tylko, ze obkleiło mi zęby i niezbyt przypadło do gustu (moja siostra uwielbia :D), ale może rzeczywiscie coś w tym jest :) Niestety nie mogę tego stwierdzić, bo smaku toffifee nie pamiętam :P
    Co do batona, to może kiedyś do niego wrócę (aby przypomnieć sobie jego smak), chociaż bardziej wolałabym wersję z kakao :D Jednak nie jest to moje "must have"(poza tym od dłuższego czasu w moim Tesco półki z tymi batonami świecą pustkami). Jakby nie było tego typu batoniki uważam za smaczną i zdrową przekąskę, którą warto spróbować - można je polubić :)

    W temacie daktylowych batoników... zazwyczaj są one nieco gumowe (te proteinowe akurat nie^_^). Mój tato lubi krówki ciągutki, jednak tego typu przekąski mu nie smakują (dla niego to "głece"). Z kolei mama nie lubi ciągutek, ale te batoniki jej smakują a już w szczególności z kakao :) Ten proteinowy z masłem orzechowym bardzo jej smakował :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Toffifee to był szczyt szczytów w słodyczach mojego dzieciństwa. Rzadko się je kupowało, raczej dostawało na urodziny, święta i wtedy doceniało każdy kęs :) Nie każdy gustuje w takich zlepkach. To nawet dobrze, nie masz pokusy ;D
      Dobre jest to, że są trzy warianty smakowe, zawsze do któregoś bardziej ciągnie :)
      A ja dotychczas myślałam, że osoby, które przepadają za krówkami ciągutkami częściej gustują w takich batonach ;)

      Usuń
    2. W mim domu w ogóle nie kupowało się tych czekoladek - raz, czy dwa kupił brat i raz mój chrzestny :) Siostra od razu polubiła, ale ona lubi cukierki toffi i takie ciągutki :P Dobrze, że nie mam pokusy na toffifee? Dlaczego? :D Jakiś czas temu w internecie widziałam przepis na jego zdrowszą wersję: nie pamiętam składników, ale przypuszczam, że jednym z nich były daktyle, które często "robią za" karmel :) Może w takiej wersji te czekoladki by mi posmakowały? :D
      Z tymi wariantami smakowymi to masz rację. Nie zaszkodziłoby aby było ich jeszcze wiecej, dla wybrednych... np. taki kawowy dla kawoszy :) Jestem ciekawa jak wypadł by cytronowy/limonkowy baton :D
      Myśląc logicznie: lubię ciągutki i karmel, to i tego typu batonik mi posmakuje (ma podobną strukturę). Jak widać są wyjątki od tej reguły :D

      Usuń
    3. Lepiej nie mieć pokusy niż ją mieć na tego typu słodycze :D Co byśmy zrobili bez daktyli... Możliwe, że przypadłyby Ci do gustu :) Twoje pomysły na warianty smakowe - pierwsza klasa. Dziwne, że nie ma cytrynowych wersji zdrowych słodkości, a może się mylę? :)

      Usuń
    4. Mylę się. Właśnie weszłam na blog Oli i przypomniałam sobie o Farmerze :D

      Usuń
    5. Pokusy na coś innego np. owoce, warzywa, orzechy, daktyle itp :D Z drugiej strony czasem chce się tych "innych" słodyczy a kawałek jeszcze nikogo nie zabił :P
      Farmer to baton z troszkę "innej" kategorii - niby wytrawny bo ze szpinakiem, ale jednak slodki od bakalii... no i ze szpinakiem :P Mi bardziej chodziło o takie typowe "daktylowe ulepki" :D Wydaje mi się, ze kiedyś w internecie widzialam takiego daktylowego batona "limon", ale nie pamiętam od jakiego producenta :)

      Usuń
    6. Już wiem: Raw Bite Spicy Lime ;)

      Usuń
    7. ,,Spicy" zachęca :)

      Usuń
  4. Nie jadłam, ale chętnie bym spróbowała. :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam tego Bombusa i stawiam go na równi z proteinową kakaową wersją :D Obłęd!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę w końcu się zmusić by pójść do tesco po tę wersję kakaową, za często czytam o niej pochlebne komentarze :D

      Usuń
  6. Ja jestem w nim zakochana :) Szkoda, że tak rzadko go w sklepach widuję :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo mi ona smakował, jak wszystkie batony z tej serii protein - ta struktura jest niesamowita ;) Wolę wersję czekoladową, ale te są częściej w Tesco do którego chodzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta struktura ma w sobie coś uzależniającego :D

      Usuń
  8. Uwielbiam takie batoniki :) w sumie i te owocowe i warzywne :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Oj coś dla mojego mężczyzny, on wszystko co z masłem orzechowym by wcinał :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Jakoś nie miałam okazji spróbować takiego batonika :D
    Ale wygląda smacznie :D

    Zapraszam:*

    grlfashion.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Skład idealny, muszę go wypróbować, może będę miała małe zastępstwo na te dni tygodnia, kiedy staram się ograniczyć słodycze (wymyśliłam sobie taki system, że słodycze jem tylko trzy razy w tygodniu, ale na razie nie działa;)
    ps. dziękuję za kliki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alternatywy dla tradycyjnych kupnych słodyczy na pewno ułatwią sprawę :) Nie ma za co ;)

      Usuń
  12. Nigdy nie jadłam xd

    Zapraszam :
    unnormall.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Lubię tego typu batony, ale tego nie próbowałam :) są daktyle i orzechy, czyli to, co bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  14. nie jadłam nigdy, ale podobne przygotowuje w domu :)
    te mają też fajny skład- chwali się :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie jadłam, ale wygląda bardzo smakowicie! Mam nadzieję, że będę miała kiedyś okazję go wypróbować :)
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  16. nie jadłam, ale kocham wszystko co ma masło orzechowe:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Musi być pyszny ;)

    http://sk-artist.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń