środa, 26 kwietnia 2017

Bio chlebek : biożytni vs bioorkisz Biedronka - recenzja

Jest końcówka marca. Przychodzę do Biedronki po standardowe rzeczy, a tu niespodzianka - mój mini supermarket ma nowe produkty w asortymencie i to takie które mnie interesują! Mowa tu o bio chlebkach Galiciana. Jako nałogowy chrupacz, musiałam spróbować tych nowości! Czy było warto?

Obie wersje:

Wygląd: Imponująca jest tu ilość nasion na pieczywie. Widać, że nikt tu nie skąpił! Brązowe ziarenka świetnie kontrastują ze złotymi kolegami.

Dostępność: Biedronka

Cena: 4,99 za jedno opakowanie
Chlebek biożytni
 

Skład



Wartości odżywcze



Zapach : neutralny, czuć lekką nutę sezamu


Smak i struktura: Pierwsze na co zwraca się uwagę przy tego typu produktach to struktura. Chlebek jest chrupiący, a zarazem nieco czerstwy. Jeśli chodzi o smak to podobnie jak zapach, nie jest wyjątkowy, a sezam odgrywa tu główną rolę. Po kilku gryzach można też wyczuć charakterystyczny aromat siemienia lnianego. Strukturę nasion czuć za to bardzo dobrze – przyjemnie chrupią pod zębami, dzięki czemu świetnie współgrają z chrupiącym chlebkiem.




Ocena: 4/6



Chlebek bioorkisz


Skład

Wartości odżywcze




Zapach: lekki aromat pieczonego chlebka. I w tym przypadku trudno jest wyczuć coś wyrazistego

Smak i struktura: To co  zaskoczyło mnie przy pierwszym kęsie to fakt, że ten chlebek jest bardziej twardy, a dzięki temu bardziej chrupiący. Wydaje mi się też  słony niż poprzednik mimo że w obydwu jest taka sama ilość soli. I jest jakby bardziej wypieczony? O dziwo nie czuję tu tak bardzo aromatu siemienia lnianego. Tak samo nasiona przyjemnie chrupią pod zębami. Mam wrażenie jakbym lekko wyczuwała kminek i czosnek, ale nie ma ich w składzie – chyba już na siłę chcę wyczuć coś wyjątkowego. Ta wersja na pewno jest bardziej aromatyczna. Sądzę, że to zasługa mąki orkiszowej, która ma specyficzny aromat.



Ocena: 4,5/6

Spróbowałam wersji jednej po drugiej i przyznam, że widać między nimi różnicę. W chlebku biożytnim bohaterem jest sezam, w wersji orkiszowej zaś najwięcej wnosi aromat mąki orkiszowej. Chlebek bioorkisz jest doskonale chrupiący, zaś biożytni nieco czerstwy, ale dalej wystarczająco chrupki.

Nie są to złe produkty, ale nie zwalają mnie z nóg. Brakuje im pewnego charakteru. Sądzę, że dodatek ziół lub szczypta pikanterii wiele by tu wniosła.

27 komentarzy:

  1. Jadłam podobne chlebki. Wydaje mi się, że one są takie "bez wyrazu" aby komponowały się z różnymi dodatkami... na słodko i na wytrawnie. Gdyby były ziołowe to raczej z dżemem nie smakowałyby ciekawie. A moze jednak? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie tak ;) Źle do nich podeszłam, bo patrzyłam na nie z perspektywy szansy znalezienia alternatywy dla krakersów :D

      Usuń
    2. Patrzyłaś na nie z własnej perspektywy i pod tym względem czego Ty szukałaś i jako alternatywa dla krakersów nie wyszły idealnie :)

      Usuń
  2. Ma wersję żytnią, ale czeka na taste test ;)
    Wczoraj byłam w Biedrze i znalazłam mnóstwo zdrowych rzeczy - eko mąki, płatki i kasze, jest w czym wybierać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Biedronce obok mnie nie ma takich bajerów ale dziękuję za info bo bym żyła w niewiedzy a tak pójdę do większej Biedronki ;D

      Usuń
  3. A ja dawno w Biedrze nie byłam i jestem do tyłu z asortymentem, ale nadrobię to w ten weekend :D Wybiorę (jak będzie!) wersję żytnią, bo uwielbiam sezam, a piszesz, że dość dobrze go tam czuć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Biedronka zaczyna chyba szaleć ze zdrowymi produktami. Moja koleżanka pracuje tam nad gazetkami i mówiła mi miesiąc temu, że ma być w asortymencie sernik z tofu. Chyba, że już jest :D

      Usuń
  4. mam te chlebki i właśnie też czekają w kolejce, myślę z czym by je zjeść :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nawet nie pomyślałam czy jeść je w towarzystwie jakiegoś produktu :D Może z hummusem jak Natalka wspomniała? :)

      Usuń
  5. Znam je i nawet lubię :) Z hummusem są ekstra!

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ciekawią mnie obie wersje tego chlebka :) Zapowiadają się smacznie, ale musze sama to ocenić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czy są w stałym asortymencie dlatego na wszelki wypadek kupuj póki czas! ;)

      Usuń
  7. Lubię takie chlebki, choć wolę krążki ryżowe/kukurydziane. Mam nawet chleb tego typu w szafce, ale ze względu na zęby, z którymi mam ostatnio problem nie sięgam po niego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz na myśli mini wafle ryżowe/kukurydziane? Ja jakoś nie mogę znaleźć dobrej wersji takich chrupaczy.

      Usuń
  8. Wygląda bardzo zachęcająco, gdybym mogła jeść gluten z pewnością bym po nie sięgnęła ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. lubię sobie pochrupać czasem takie chlebki :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dla mnie tego typu produkty to dobra opcja, gdy jestem na mieście, zgłodnieję, a nie mam możliwości skoczyć do domu, żeby zrobić sobie coś pożywnego do zjedzenia:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jadłam podobne z serkiem Almette ale wcześniej lekko podgrzałam w piekarniku i się rozplywaly w ustach :D

    OdpowiedzUsuń
  12. mnie te dodatki pszennej, glutenu i oleju nie pasują- ale to moje sugestywne zdanie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Chyba go jadłyśmy ale w mniejszych kawałkach. W każdym bądź razie tego typu chrupacze w większości są smaczne :) Skład nie podoba nam się jakoś znakomicie ale czasem zjedzone nie są czymś strasznym ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ostatnio się nad nim zastanawiałam:))

    buziaki:*
    WWW.KARYN.PL

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie próbowałam ich jeszcze,ale chcę to zmienić ❣

    OdpowiedzUsuń
  16. Ciekawe produkty, zwłaszcza te ziarenka robią wrażenie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nigdy ich nie jadłam ;)

    Zapraszam :
    unnormall.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń