sobota, 20 maja 2017

Wegański aromatyczny obiad

Przepraszam Was za moją marną aktywność! Przekonałam się, że nie tylko szkolni nauczyciele wchodzą w szał przedwakacyjny. Niestety i na studiach, prowadzący cierpią na tę dolegliwość... Prezentacje, badania, wejściówki, e-learningi, mnóstwo prac domowych. Nie da się zrobić wszystkiego, także trzeba się wykazać wyobraźnią na wejściówkach i w pracach domowych ;D 
Jednak taka nauka w parku sprawia mi przyjemność. Nie dość, że człowiek ,,pracuje" to i odpoczywa :)

Na przygotowywanie postów na razie nie ma mowy, także dzielę się z Wami przepisem, który pierwszy raz zrobiłam w tegoroczne ferie zimowe. Jest to kolejny przepis z przypadku - jeden z moich ulubionych. Wszystkie składniki wnoszą do dania coś od siebie - papryka świeżość, połączenie kapusty kiszonej i pieczarek świąteczny aromat, bób wyjątkową strukturę. Dodatkowo, dzięki ziemniakom potrawa syci na długo. Możecie jednak, tak jak ja dorzucić do mieszanki wędzone tofu.



Składniki :

Ziemniaki - 2 sztuki
Pieczarki - 8 sztuk
Mrożony bób* - 150 g
Mieszanka warzyw (polecam taką, która zawiera paprykę, u mnie była to ,,Mieszanka warzyw na zupę lub krem - czerwona” z Biedronki )- 200 g
Kapusta kiszona - 150 g
Olej kokosowy - niecała łyżeczka
Sól, ulubione przyprawy (u mnie papryka ostra, curry, papryka słodka)
Opcjonalnie – tofu wędzone


Przepis :

Na patelnię wrzucamy pokrojone w plasterki pieczarki, posypujemy je pieprzem, dolewamy odrobinę wody i dusimy pod przykryciem do momentu odparowania wody.
W międzyczasie na drugiej patelni wsypujemy mrożonki wraz z kapustą kiszoną, posypujemy je ulubionymi przyprawami. Także dusimy pod przykryciem do momentu aż odparuje z nich woda.
Na patelnię z gotowymi już pieczarkami dodajemy olej, a następnie wrzucamy pokrojone na cienko plasterki ziemniaka. Całość smażymy pod przykryciem od czasu do czasu mieszając by nie przypalić ziemniaków. Po upływie około 8 minut na patelnię z pieczarkami i ziemniakami dodajemy przygotowane wcześniej warzywa. Całość smażymy jeszcze przez kolejne 8 minut.
Do gotowego już dania możemy dodać wędzone tofu.

*W czasie sezonu można użyć świeżego, ale należy go wcześniej ugotować.





Wiem, że jakość zdjęć pozostawia wiele do życzenia, nie zauważyłam plamy na aparacie.
Przez najbliższe dni postaram się nadrobić zaległości na blogach. 
 Korzystacie ze słońca? :)

30 komentarzy:

  1. Ja w ogóle nie jestem w stanie ogarnąć teraz swojego życia - blogosfera aż się prosi o obecność, ale projekty, zaliczenia i inne sprawy (oraz dekoncentrujące słońce) są bardzo absorbujące i mają najwyższy priorytet :) Trzeba to przetrwać :)

    Nie jadłam połączenia ziemniaków, duszonej kapusty kiszonej, bobu i papryki - wydaje mi się dość egzotyczne, ale nie mówię nie - trzeba przełamywać schematy :D

    PS: Zmień masło na olej w opisie :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znajomi, którzy już skończyli studia lub są w trakcie kończenia mówili mi, że sesja letnia jest trudniejsza od tej zimowej i wpływ na to ma letnia pogoda. Człowiek kłóci się sam ze sobą gdy siedzi w książkach a słońce woła za oknem. Ja mam tak dzisiaj, kiedy nie mogę pójść do parku, bo bym musiała zabierać ze sobą całą bibliotekę + laptop :D
      Egzotiko ziemniaki i kapusta tylko u mnie! xD
      Gapa ze mnie, dzięki Ola! ^^ Tak to jest jak się zwykle smaży na masełku...

      Usuń
  2. Współczuję ale i podziwiam ale wierzę, że sobie radzisz i sobie poradzisz :) Nie ma rzeczy niemożliwych, tylko trzeba na spokojnie wszystko zaplanować, rozplanować co i jak. Może to wydawać się trudne ale w takich sytuacjach tylko spokój i opanowanie mogą człowieka ocalić :) Poradzisz sobie ♥

    Fajne są takie miszmasze z patelni - zawsze coś jeszcze można dorzucić i co by to nie było (o ile jest zjadliwe) wyjdzie smacznie :D Twoja propozycja to tak jakby wegański bigosik z ziemniakami ale tak na bogato :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ze słońca żal nie korzystać :D

      Usuń
    2. Trzymam ten spokój i staram się by nie wyrwał mi się z rąk ;)
      Rzeczywiście, w smaku przypomina nieco bigos! :D

      Usuń
    3. Oj trzymaj i to mocno :) Niech Ci nie ucieka i Ciebie nie opuszcza :)
      Chyba większość dań z kapustą przypomina taki bigosik - Twój to taki na bogato, jak lubię ;)

      Usuń
  3. Takiego połączenia smaków jeszcze nie próbowałam, ale bardzo chętnie bym skosztowała :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Takie miksy to moje ulubione obiady, a sezon na bób nadchodzi :)
    Ze słońca dzisiaj korzystałam - byłam na rowerze, na spacerze, a potem relaksowałam się w ogródku i syntetyzowałam witaminę D. A Ty przetrwasz jeszcze trochę i będziesz miała wakacje - zdążysz skorzystać z ładnej pogody :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już nie mogę doczekać się tego sezonu ^^
      Idealnie spędzony dzień! Tak będzie! :)

      Usuń
  5. Jestem bardzo ciekawa jak smakuje takie połączenie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Faktycznie szaleją na tych twoich studiach ;) U mnie przez cały semestr studenci mieli zadaną mini prezentację na rozgrzewkę na 5 minut i jedno kolokwium podzielone na dwie części, pierwsza była w połowie semestru, a druga na koniec ;) Obiadek apetyczny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj nie mogę czytać takich opisów studiowania bo może źle to się skończyć :D

      Usuń
  7. Ja nestety musialabym wyrzucić kapustę koszona, ale reszta mniam !!!! CHętnie zgotuję coś takiego :) Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  8. bardzo fajny miks smaków:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Waganką nie jestem, a często stawiam na właśnie taki obiad. Pomijam tylko tofu i kapustę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mogłabym wypróbować :) u mnie też na blogu przepis który spokojnie veganie mogą zrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie masz za co przepraszać ;) U mnie niestety podobnie :( A obiadek wyglada mega pysznie!

    OdpowiedzUsuń
  12. Na takie obiad wprosiłabym się z ogromną chęcią. Uwielbiam takie warzywne potrawki.

    OdpowiedzUsuń
  13. Musi być pyszne, bo wygląda świetnie!:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nam też łatwo nie jest ale prawie skończyłyśmy nasze prace magisterskie gdzie inni są jeszcze w proszku więc nie jest źle ;) Nie musisz wielce pisać postów wystarczy fotka z obiadków bo przecież każdy musi jeść :P
    Generalnie ziemniory i tofu są więc najedzone byśmy były ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam właśnie takie osoby, u których magisterka leży.
      No to ostatnie szlify i pokażcie na co Was stać! ;D
      Będę coś kombinować bo na obiadki jestem zwykle na uczelni, a gdy przychodzę to ostatnie co chcę robić to ładne ułożenie jedzenia na talerz i jego fotografowanie xD

      Usuń
  15. wiem co zrobię pojutrze na obiad - bo na jutro kotlety buraczane ;d pycha wygląda!
    Sandicious

    OdpowiedzUsuń
  16. Powodzenia z nauką i ogarnięciem czasu :) Obyś znalazła chwilkę na spotkania ze znajomymi i zaczerpnięcie świeżego powietrza ^^
    Pyszny obiadek :3

    OdpowiedzUsuń
  17. mmm pycha ;D

    Zapraszam :
    unnormall.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. mmmmm... narobiłaś mi smaka na bób z masełkiem i koperkiem

    OdpowiedzUsuń
  19. Wygląda przepysznie, ale ostatnio tofu mi wcale nie podchodzi. Nie wiem, co jest grane.
    Pozdrawiam,
    http://tamczytam.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń