czwartek, 10 sierpnia 2017

Baton Surowe Kakao Orzechy Nerkowca Purella Food - recenzja


Kto tak jak ja zagląda do Rossmanna główne po to aby znaleźć tam nowe zdrowe pyszności? :) Nie odwiedzałam go od miesięcy, dlatego podczas wczorajszych zakupów pozytywnie zaskoczył mnie widok powiększonego asortymentu z batonikami. Jako pożeracz kakao i orzechów nerkowca, nie zastanawiałam się długo nad wyborem wariantu smakowego nowych batonów.


Baton Surowe Kakao Orzechy nerkowca Purella Food 

Miejsce zakupu: Rossmann

Cena: 3,99 (zł)

Skład


Wartości odżywcze



Zapach: Tuż po otwarciu opakowania moje kubki smakowe rozbudza wyraźny aromat kakao. Już przy ,,zaplanowanym” sprawdzeniu zapachu, wyczułam siemię lniane i pewną kwaskowatość, która przypomina mi zapach guarany – jednak tej w składzie nie ma dlatego zgaduję, że dany aromat pochodzi od żurawiny.

Smak i struktura:  Baton jest ,,gumowaty” , lekko ciągnący a zarazem zwarty.  Jeśli chodzi o smak - z początku jest on nijaki. Dopiero po kilku gryzach udało mi się wyczuć aromat kakao. Miłą niespodzianką są tu kawałki żurawiny i orzechów nerkowca.  Trzecim bohaterem ratującym dany produkt jest chrupiące siemię lniane. Dzięki tym trzem składnikom baton zyskuje nieco charakteru. Jeśli chodzi o słodycz, to mam złą wiadomość dla wielbicieli słodkości. Ten baton polecałabym raczej dla osób o średnim poziomie ,,zasłodzenia”.

Osobiście produkt mnie nie zachwycił. Brakuje mu wyrazistości, ,,kakaowości”.  Na plus oceniam za to strukturę batona. Jednak jaka by struktura nie była, najważniejszy jest smak, który w tym batonie gdzieś przepadł.

Ocena: 2,5/6




Uwaga

Jeśli ktoś z Was posiada informacje o wolnym dwu lub trzy-pokojowym mieszkaniu lub o wolnym pokoju w Warszawie, to byłabym bardzo wdzięczna za wiadomość. Zaczynam tracić nadzieję co do internetowych ogłoszeń. Dziękuję za każdą pomoc! :)

27 komentarzy:

  1. No co Ty! Dla mnie jest bardzo kakaowy i czułam je od pierwszego zetknięcia się z tym batonem :P Będzie recenzja. Słodycz była dość wysoka jak dla mnie i lubię go jeść, jak mam ochotę na coś słodkiego.

    POPIERAM PROŚBĘ ADY JEŚLI CHODZI O MIESZKANIE! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha to znak jak ludzie różnią się miedzy sobą jeśli chodzi o smaki :D Chyba kupię drugiego, może batony różnią się pomiędzy sobą:p

      Nadzieja umiera ostatnia! :D

      Usuń
  2. Miałam kupować, ale chyba się powstrzymam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czyli dla mnie baton mógłby być za słodki, bo stopień tolerancji słodkosci mam niski xD Jestem ciekawa, czy poczułabym kakao. Batona nie ma w moim Rossmanie, ale na razie nie czuje potrzeby aby go próbować :) Pewnie są lepsze kakaowe batony tego typu) :)

    Niestety z mieszkankiem nie pomogę :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Batonik sprawdzę z ciekawości, bo cena jest niska :)
    W szukaniu mieszkania nie pomogę. Moje rejony to Trójmiasto :)

    OdpowiedzUsuń
  5. No to trzeba kupić i samemu się przekonać skoro bywają różne opinie :) Wygląda całkiem fajnie :)
    Z mieszkaniem nie pomożemy, we Wrocławiu miałyśmy ten sam problem z internetowymi ogłoszeniami :/ Jak dzwoniłyśmy to zawsze "nieaktualne"....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kupujcie ;) Co do mojej opinii - może wrażliwość na smak mi się zmniejszyła przez kakaowe brownie jedzone codziennie na deser :D I jak znalazłyście stancję? :)

      Usuń
    2. My tak mamy z cynamonem ;) Jemy go prawie codziennie i teraz małe ilości są dla nas słabo wyczuwalne ;P
      Wywalczyłyśmy mieszkanko :P Było kilku chętnych ale wygrałyśmy ranking, widać wzbudzamy w ludziach zaufanie xD W starej kamienicy ale świeżo wyremontowane z przepiękną rustykalną ceglaną ścianą. Ale piekarnik jeszcze musimy sobie dokupić bo na wyposażeniu jest tylko gazowy a ja mu nie ufam :P Trzymamy kciuki aby i Tobie się udało!

      Usuń
    3. Dobre to, że przyzwyczajamy się do takich produktów jak kakao i cynamon. Wiadomo, że takie produkty trudno przedawkować ;D Mówiłam, że waleczne jesteście! :D Dziękuję za kciuki!

      Usuń
  6. Właśnie po to samo zazwyczaj zaglądam do Rossmanna ;) Batoniki mam, ale jeszcze nie próbowałam - czekają na sesję na bloga :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że trochę zrobi się o nich głośno ;)

      Usuń
  7. Szczerze mówiąc, nie przekonuje mnie :D

    OdpowiedzUsuń
  8. mi już nawet z wyglądu nie przypadł ale nie oceniam książki po okładce a post świetny :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Z tego co pamiętam to jadłam go i mi odpowiadał :P

    OdpowiedzUsuń
  10. specjalnie kupować go więc nie będę;)

    OdpowiedzUsuń
  11. O! bez glutenu. Super! Koniecznie muszę się za nim rozejrzeć, skład mi pasuje, zobaczę jak w smaku, może mi będzie odpowiadał bardziej.

    OdpowiedzUsuń
  12. Wygląda mega apetycznie i skład ma fajny, szkoda, że taki średniak:/
    ja ostatnio mam fazę na mleczną czekoladę z orzechami i teraz zaczynam łapać moralniaka, że tyle cukru w siebie ładuję, chyba muszę się po tych pułkach z batonikami w Rossmanie mocno porozglądać;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Albo porozglądać się po mlecznych czekoladach słodzonych stewią/ksylitolem/erytrytolem itp. ;) Chociaż jeśli masz teraz fazę na mleczne czekolady, to ta opcja może Ci troszkę wyczyścić portfel. Jest jeszcze opcja przygotowania takiej czekolady samemu :)

      Usuń
  13. Szkoda, że cię nie zachwycił :( Kochana wiem jak trudno znaleźć mieszkanie w Wawce ja na szybko znalazłam rok temu też długo się męczyłam <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znamy te uroki studiowania z dala od swojej miejscowości ;) Szukam aż znajdę ;D

      Usuń
  14. Nie jem za często takich produktów...

    OdpowiedzUsuń
  15. Wygląda świetnie :)

    Obserwujemy? :)
    http://bedifferent-ania.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Musze spróbować :)

    Pięknego dnia:*
    Buziaki:*
    WWW.KARYN.PL

    OdpowiedzUsuń