czwartek, 12 października 2017

Jadłospis VI

Pora na wpis, który tworzę w tym momencie z bólem serca – wpis z jadłospisu z ubiegłego miesiąca, czyli miesiąca gdzie miałam czas na dłuższe pobyty w kuchni. W tym roku akademickim postaram się dodać wpis z jadłospisem  ,,studenckim”. Na razie powróćmy do krainy mlekiem i miodem płynącej ;) 

Wrzesień był miesiącem rozmaitych puddingów, czego przykładem jest śniadanie. Obiad, podwieczorek i kolacja były robione w tym samym czasie w celu uniknięcia stania przez cały dzień ,,przy garach” . Racuchy przygotowałam dla mamy, jednak mama jak to mama powiedziała, że sama ich nie zje, dlatego jej ,,pomogłam” ;) Kolacja to jak zwykle mieszanka warzyw z białkowym dodatkiem.
 


Przed treningiem (brak zdjęcia) 
Twaróg z jogurtem, dżemem i ekspandowanym orkiszem)


Śniadanie

 Pudding stacciatella ze zblendowanego serka wiejskiego



Obiad

 Makaron kukurydziany z pesto i mozzarellą



Podwieczorek

 Racuchy z tego przepisu (1/2 ze zdjęcia)



Kolacja

Mięso mielone z indyka  z podsmażonymi ziemniakami, dynią, 
marchewką, kukurydzą, porem + koncentrat


Podczas danego dnia jadłam jeszcze winogrono i czekoladę, których już nie fotografowałam. 
Zdjęcia nie wyszły tak jak trzeba. Pogoda nie chciała ze mną współpracować.

Do zobaczenia wkrótce! ;)

21 komentarzy:

  1. Wszystko wygląda mega smacznie :) Racuszka teraz bym zjadła :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wszystko bym zjadła ❤ Jak robisz ten pudding z serka? A racuchy z przepisu znam dobrze - w ten weekens koniecznie przygotuję, bo uwielbiam ❤

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozpuszczoną galaretkę/żelatynę dolewam do zblendowanego serka wiejskiego miksując na najwyższych obrotach. Oczywiście w skład wchodzi też słodzidło, aromat waniliowy jeśli wybieramy żelatynę i opcjonalnie dodatki od siebie ;) Zostawiam na 3 godzinki w lodówce. Widzę w kuchni szalejesz <3

      Usuń
    2. Zrobiłam racuchy! A ten pudding brzmi jak ptasie mleczko, o matko <3

      Usuń
  3. Wszystko wygląda kolorowo i zdrowo, ale pudding pokonał wszystkich konkurentów... no może nie sam bo razem z nim te racuszki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to mnie zaskakuje xD
      Chyba jesień daje o sobie znać :) A jak placuszki to masło orzechowe :D

      Usuń
  4. Pudding wygląda obłędnie - zjadłabym taki, ale serków wiejskich unikam, więc pozostają mi puddingi jaglane :D Racuchy też wyglądają przepysznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewentualnie można coś kombinować z mleczkiem kokosowym lub mlekami roślinnymi ;D

      Usuń
  5. Nasza mama też tak robi. "Mam ochotę na kopytka, kto chce?" a gdy odpowiadamy, że nie mamy ochoty to ona zrobi ich jak dla armii i mówi, że przecież sama ich nie zje :P Ciekawy jest ten pudding :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takich momentach już żadne ,,nie chcę" nie wchodzi w grę ;D

      Usuń
  6. Jak ja lubię takie posty! Porwałabym te placuszki, bo ostatnio mogę jeść je codziennie :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Pudding wygląda świetnie. Chociaż nie jem już nabiału to na niego bym się skusiła :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetny jadłospis! Pudding prezentuje się znakomicie! Chętnie skosztowałabym choć kawałeczek, a te racuszki...Mmm...Pycha! :) :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ojejku jaki pyszny jadłospis! Na takie śniadanko to narobiłaś mi ogromnego smaka! :)

    Pozdrawiam ♥
    http://princessdooomiii.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. no to fakt, ale niektóre sytuacje irytują wciąż i wciąż :p
    zaciekawił mnie pudding z serka wiejskiego! jak to niewiele trzeba do stworzenia ciekawego posiłku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem ;)
      Dlatego jestem zwolenniczką minimalizmu :)

      Usuń
  11. Co za pyszności, aż mnie zaczął ssać żołądek z głodu. Na szczęście za moment obiadek.

    Pozdrawiam,
    http://tamczytam.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń