piątek, 22 grudnia 2017

Pozwól sobie pomóc

Dzisiejszy wpis nie będzie w świątecznym klimacie, jednak w związku z ostatnim wydarzeniem czuję potrzebę podzielenia się swoimi przemyśleniami. Osoby, które tak jak ja interesują się muzyką koreańską na pewno wiedzą o co chodzi.

Założyłam bloga z myślą o osobach borykających się z problemem zaburzeń odżywiania, jednak dzisiejszy post dedykuję wszystkim czytelnikom. 

Każdy z nas miewa chwile słabości. Niestety u niektórych dane chwile zaczynają przeradzać się w lata. Dlatego zwracam się dziś do Ciebie z prośbą. Jeśli czujesz, że coś jest nie tak, że tracisz kontrolę nad swoim życiem, tracisz sens własnego życia – proszę nie ignoruj tego. Jak najszybciej daj sobie pomóc, zwróć się z prośbą o wsparcie do zaufanych osób, a jeśli sądzisz, że sytuacja jest poważniejsza  - zgłoś się po pomoc do specjalisty.

I pamiętaj, że nie każdy ,,specjalista” zasługuje na to miano. Jeśli wmawia Tobie, że taki po prostu jesteś i nic Ci już nie pomoże to nie wie on, czym jest życie. Niestety jest wiele ofiar takich specjalistów...






Pozwól sobie pomóc. Obdarz swoim zaufaniem osoby, u których dostrzegasz zrozumienie i  - po prostu - serce.


Źródło
 



Edit:

UWAGA

Właśnie dowiedziałam się o walce o życie męża naszej kochanej Ani z bloga Wszystko Smaczne. Proszę, wspólnie pomóżmy im pokonać chorobę! Wszelkie informacje i możliwość udzielenia pomocy można znaleźć klikając w ten link

18 komentarzy:

  1. Jest ogromna prośba trzeba pomóc naszej koleżance z bloga aby jej mąż wygrał walkę z rakiem i chociaż udostępnić informacje o zbiórce a czasu mało i wybacz że nie piszę do wpisu ale zależy mi na tym aby nagłośnić :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, już dodaję informację do wpisu.

      Usuń
  2. Bardzo mądre słowa. Myślę, że Twój blog także wielu osobom pomaga :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo mądre słowa i takie potrzebne... Wydaje mi się, że część osób nie zdaje sobie z tego sprawy, inni wiedzą ale nie myślą na co dzień, przepuszczaja to mimo palców, myślą, że samo minie a nie minie. Dlatego potrzeba takich osób jak Ty, takich blogów i stron jaką Ty stworzyłaś. O tym powinno się mówić - mówić o niesieniu pomocy o tym aby baczniej przyglądać się na swoje życie a także życie naszych bliskich i reagować. To bardzo pomaga... Ty w ten sposób pomagasz :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ,, Aby baczniej przyglądać się na swoje życie" - właśnie te słowa odzwierciedlają cel mojego wpisu. Dziękuję!

      Usuń
    2. Nie ma za co... Wydaje mi się, że każdy zrozumiał przesłanie i dobrze wie co miałaś namyśli... napisałaś tutaj wszystko ♥

      Usuń
  4. Najgorsze jest to, że nagle traci się człowieka, który wydawałoby się osiągnął sukces i jest szczęśliwy. Teraz po śmierci gdzie już nic nie można zrobić, wszystkich z otoczenia oświeca, że Jonghyun wewnętrznie cierpiał. Cierpiał tak bardzo, że był wstanie zaplanować własną śmierć. Oczywiście nie mamy żalu do rodziny czy do braci z zespołu, że mu nie pomogli. Widać Jonghyun nie był osobom, który łatwo mówił o tym co czuje, uśmiechał się, żył według planu i nawet śmierć ułożył w grafik. Jego piosenka na pewno zostanie hitem a nadchodzące 10lecie zespołu z pewnością zostanie poświęcone w całości jego osobie.
    Jest nam niezwykle smutno, że artysta dzięki, któremu weszłyśmy w Kpop (cała przygoda zaczęła się od obejrzenia "Lucyfer" Shinee) sam go opuścił :'(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nikt nie wie, co kryje się za uśmiechem człowieka. Jonghyun dawał sygnały, co było widoczne w piosenkach i w jego aktywności na mediach społecznościowych, ale w większości albo to ignorowano albo uznawano to za zachowanie charakterystyczne dla artysty. Na nowo odkrywając jego twórczość sama nie mogę uwierzyć, że nie zauważyłam w jego tekstach nic podejrzanego. Jak napisał w liście, depresja go pochłonęła. Nie potrafię sobie wyobrazić jak cierpiał. Boli mnie to, że zakończył swoje życie, ale wierzę, że jest teraz szczęśliwy.

      Usuń
    2. O to ja mam dokładnie tak samo z Kpopem, jak Pandki, choć mnie tak mocno nie pochłonął - pamiętam, jak pierwszy raz obejrzałam taneczny "trening" SHINee do "Lucifer", a dopiero potem teledysk. Jonghyuna najbardziej lubiłam z SHINee i obok Kim Hyun Joonga jest (był) moim ulubionym koreańskim artystą. Szok, że do tego doszło.
      Depresja to straszna choroba i również otoczenie, rodzina, powinni być czujni. Choć bez otwartości na pomoc ciężko jest cokolwiek zrobić :(
      Z kolei w sierpniu odszedł Chester Bennington - z tego samego powodu. Chester był wokalistą Linkin Park i towarzyszył mi od nastoletnich lat aż do samego końca. Przy pierwszych miłościach, buntach...
      Ciężki był ten rok, także dla mnie osobiście, bo w listopadzie dopadła mnie rodzinna tragedia, z którą trudno się pogodzić - ale żyć trzeba, bo moje życie trwa nadal. I trzeba je szanować, i przeżyć jak najpiękniej.

      Usuń
    3. Otwartość na pomoc to klucz do walki o szczęście. Śmierć Chestera Benningtona wielu osobom otworzyła oczy na depresję. Niestety ten cichy zabójca wciąż nie traci na siły.
      Życie momentami bywa naprawdę bardzo trudne. Musimy być silni i być tą siłą dla innych. Nie ma lepszego lekarstwa, niż wsparcie bliskiej osoby.

      Usuń
  5. Właśnie o to chodzi, żeby pozwoli sobie pomóc i żeby umieć o pomoc prosić. Podziwiam determinację naszej koleżanki Ani, to prawdziwa wojowniczka i takiej wewnętrznej siły wszystkim życzę. Podziwiam też Wasze otwarte serca i chęć niesienia pomocy, to napawa optymizmem na te święta i Nowy Rok. Ada, dla Ciebie i czytelników twojego bloga ślę najlepsze życzenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za ten piękny komentarz! Również życzę Ci wszystkiego co najlepsze!

      Usuń
  6. Mimo wszystko bardzo trudno jest dopuścić do siebie ludzi i dać sobie pomóc. A prośba o pomoc to juz jest wyzwanie dla skrytych ludzi...

    Pozdrawiam,
    www.thousand-kilometers.blogspot.nl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jednak bez pomocy człowiek nie wygra ze swoimi słabościami. Dlatego nalegam o walkę o swoje życie, której kluczem jest zwrócenie się o pomoc do drugiej osoby.

      Usuń
  7. To tak jak ze mną. Sama jestem psychologiem, ale psycholog nie jest robotem, też jest człowiekiem ;) Wcześniej starałam się radzić z wszystkim sama. Teraz dopuszczam swoje chwilowe słabości. Życzę Ci zdrowych i wesołych Świąt :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Czasem ciężko przyznać się samemu przed sobą, że coś idzie nie tak, już nie mówiąc o tym, żeby wybrać się do specjalisty. Jednak uważam, że trzeba o swoje życie walczyć, bardzo dobry wpis:)

    OdpowiedzUsuń